Wielkanocne jarmarki w regionie. „Pogrzeb żuru i śledzia”
W Niedzielę Palmową w całym regionie odbywają się wielkanocne jarmarki. W niektórych miejscowościach jest to już tradycja, a np. w Olsztynie zorganizowano go po raz pierwszy.
Olsztyńska starówka w ten weekend po raz pierwszy zamieniła się w wielkanocne miasteczko. Na mieszkańców czekają regionalne przysmaki, rękodzieło i wiosenne dekoracje.
Warmiński Jarmark Wielkanocny na starówce potrwa do godziny 20. To ostatnia szansa, by w tej formule poczuć przedświąteczną atmosferę w centrum Olsztyna.
Elbląg
Ozdoby, smakołyki, a także rękodzieło – w Światowidzie w Elblągu trwa wielkanocny jarmark „Pogrzeb żuru i śledzia”. Ewa Ługowska na odwiedzających czeka z własnoręcznie wykonanymi pisankami.
Niezmiennie, od wielu lat maluje woskiem pszczelim wydmuszki. To jest metoda batikowa, czyli pokrywanie wydmuszek woskiem pszczelim, a wzory wymyślam na bieżąco
– przyznała artystka.
Przy innym stoisku można kupić ręcznie haftowane pocztówki, nie tylko wielkanocne, ale i na inne okazje. Lilla Koller czeka na odwiedzających z własnoręcznie wykonanymi stroikami z naturalnych elementów.
Wystawcy w Światowidzie w Elblągu będą do godziny 17.00.
Nowe Miasto Lubawskie
Nowomiejski jarmark wielkanocny to cykliczna impreza, która może się już pochwalić swoją piętnastoletnią historią, jak powiedziała Barbara Orłowska ze Starostwa Powiatowego w Nowym Mieście Lubawskim.
Pierwszy jarmark odbył się w niewielkiej nowomiejskiej galerii handlowej. Przyjechało na niego 8 wystawców. Przez te 15 lat jarmark rozrósł się znacznie. W tym roku mamy ponad 60 wystawców. Ta liczba co roku niezmiennie rośnie. Tym samym przybywa nam lokalnych rękodzielników
– wyjaśniła.
Wśród nich między innymi Karoliny Płotkowskiej, która własnoręcznie przygotowała świąteczne przedmioty.
To koszyczki wielkanocne, wianuszki i ręcznie wykonywane na szydełku torebki. (…) Jeden taki koszyk przygotowuje się od godziny do półtorej. To bardzo czaso- i pracochłonne zajęcie
– przyznała.
Oprócz wielkanocny dekoracji na nowomiejskim rynku nie zabrakło także stoisk ze świątecznymi potrawami.
Przede wszystkim to są smakołyki, takie jak babki wielkanocne, mamy też naszą coroczną tradycję, że część wystawców przygotowuje kluski z różnymi wariantami. (…) Są też oczywiście wielkanocne ozdoby, które także możemy kupić od wystawców
– powiedziała sekretarz powiatu nowomiejskiego Ewa Kalisz-Guszkowska.
Lokalną tradycję kulinarną pielęgnują także panie z nowomiejskiej akademii kobiet,
Przyjechałyśmy z żurkiem, swojskim pasztetem, ale miałyśmy także sałatkę jarzynową oraz nasz specjał – drożdżówki a la Pan Malinowski. (…) To tradycyjny nowomiejski przysmak, którego pielęgnowanie przejęłyśmy jako nowomiejska akademia kobiet
– dodała jedna z nich Magdalena Domeradzka.
Posłuchaj relacji
Autor: A. Bruchwald/Z. Gładysz/J. Sulecki
Redakcja: Ł. Sadlak/M. Rutynowski




































