Szarlatan
Drodzy Państwo jakoś tak się ułożyło, że dawno nie pisałem o kinie czeskim, które lubię i cenię. Nie pisałem, bo nie miałem o czym, nic nie widziałem, o niczym specjalnie ciekawym nie słyszałem aż tu nagle pojawił się „Szarlatan” w reżyserii Agnieszki Holland.
I już jestem spokojny, wszystko gra w czeskim kinie. Agnieszka Holland jest prawie Czeszką, studia skończyła w Pradze – słynne FAMU, filmów w Czechach trochę nakręciła i po przerwie wróciła do czeskich tematów. Dodam, że pani Agnieszka jest w znakomitej formie twórczej.
„Szarlatan ” to dramat obyczajowy opowiadającym o prawdziwej postaci – słynnym zielarzu działającym w Czechach przed wojną, w trakcie w wojny i okupacji niemieckiej i po wojnie, czyli w komunistycznej Czechosłowacji. Jest to opowieść o człowieku, który poradził sobie w różnych systemach i w tych opresyjnych czasach lepiej czy gorzej dawał sobie radę. Niemiecka okupacja to zdecydowanie były okrutne czasy, w zależności od kraju represje były mniejsze lub większe. Wracając do Czech – Czesi też byli ciężko doświadczeni przez los. Zdradzeni, pozostawieni samym sobie, zajęci przez większego sąsiada z terrorem może nie tak dramatycznym jak w Polsce, ale z represjami i codziennymi tragediami. Potem przyszło słynne wyzwolenie i czeski stalinizm. Wszak Praska Wiosna nie wydarzyła się bez powodu, ich stalinizm był wyjątkowo opresyjny.
Wracając do filmu – Jan Mikolasek, bohater filmu, grany przez Ivana Trojana – absolutny aktorski perfekcjonista, pamiętamy go na przykład z „Samotników”, funkcjonował w takim świecie do tego na granicy legalności, bowiem w totalitarnych systemach prowadził prywatną praktykę lekarską, leczył ludzi ziołami, podobno z niezłym skutkiem. Film jest dobry, ma czeskie, powolne tempo, aktorzy dobrze poprowadzeni. Ivan Trojan w roli ekscentryka, gwałtownika, ukrywającego się geja, lubiącego bogactwo, ale potrafiącego podzielić się nim wypadł znakomicie – świetna rola, doprawdy wyjątkowo precyzyjnie zagrana. Agnieszka Holland potrafi pokazać trudne politycznie i historycznie czasy, ma to w swoim filmowym genie, to jest bardzo dobre kino, a Czechy bez względu na ustrój są po prostu urokliwe, przepiękne i świetnie wypadają na ekranie, to ładny kraj. „Szarlatan” to kino godne uwagi. Jak zwykle po spotkaniu z czeskim kinem mam ochotę na ponowną lekturę niezapomnianego Szwejka.
Kinoman


















![Indykpol AZS Olsztyn przegrał w półfinale Pucharu Polski [GALERIA] Indykpol AZS Olsztyn przegrał w półfinale Pucharu Polski [GALERIA]](https://radioolsztyn.pl/wp-content/themes/ronew/loadimg.php?src=https%3A%2F%2Fradioolsztyn.pl%2Fwp-content%2Fuploads%2F2026%2F01%2F1000028120.jpg&q=95&w=30&h=30&zc=1&s=1&f=4,-6|3,3)







