Olsztyn, Polecane, Aktualności, Aplikacja mobilna, Gołdap, Mrągowo, Nidzica, Ostróda, Regiony
Zima drenuje budżety gmin. Samorządy liczą koszty odśnieżania

Fot. PAP/T. Waszczuk
Tegoroczna aura nie oszczędza portfeli warmińsko-mazurskich gmin. Choć mamy dopiero koniec stycznia, w wielu samorządach budżety na odśnieżanie i utrzymanie dróg topnieją szybciej niż zalegający na ulicach śnieg. Dla mieszkańców oznacza to przejezdne trasy, dla włodarzy konieczność przesuwania pieniędzy kosztem innych zadań.
W Mrągowie walka z zimą jest szczególnie trudna ze względu na ukształtowanie terenu. Liczne wzniesienia oraz bliskość jezior sprzyjają lokalnym oblodzeniom, co zmusza drogowców do intensywnego stosowania soli i mieszanek piasku. Jak podkreślił wiceburmistrz miasta Kamil Turowski, skala wydatków jest znacząca.
W Mrągowie zaangażowanie środków na odśnieżanie i zimowe utrzymanie dróg na dzień dzisiejszy to ponad 450 tysięcy złotych, przy zaplanowanych na ten sezon 730 tysiącach złotych. Wykorzystaliśmy zatem już ponad 60 procent kwoty
– mówił.
Jeszcze trudniejsza sytuacja panuje w Nidzicy. Miasto, które w ostatnich latach przyzwyczaiło się do łagodniejszych zim, w tym sezonie ponosi wydatki znacznie przekraczające wcześniejsze założenia. Burmistrz Jacek Kosmala nie kryje niepokoju.
Na rok 2026 zaplanowaliśmy 2 miliony 200 tysięcy złotych na utrzymanie dróg. Jest to utrzymanie zimowe i letnie. Na dzień dzisiejszy mamy informację, że przekroczyliśmy milion złotych na samo utrzymanie zimowe. To trzykrotnie więcej niż w ostatnich latach. Przekroczyliśmy milion, a mamy jeszcze kilka dni do końca stycznia i nic nie wskazuje na to, by te wydatki miały się zmniejszyć
– dodał.
Zupełnie inne nastroje panują w Gołdapi, określanej często regionalnym biegunem zimna. Samorząd, przyzwyczajony do trudnych warunków, zachowuje większy spokój.
Obecny sezon zimowy 2025–2026 jest bardzo wymagający pod względem utrzymania dróg. Środki finansowe na dziś są zabezpieczone, jednak przy trudnych warunkach pogodowych nie wykluczamy potrzeby dodatkowego wsparcia
– zapewnił burmistrz Konrad Kazaniecki.
Spokój zachowuje również stolica regionu. Zarząd Dróg, Zieleni i Transportu w Olsztynie na akcję zima zarezerwował w tym roku 4 miliony 300 tysięcy złotych. Koszty podsumowane zostaną dopiero po zakończeniu sezonu, a miasto nie planuje obecnie sięgania po dodatkowe źródła finansowania.
Dla mniejszych samorządów, takich jak Olsztynek, brak dodatkowego wsparcia oznacza jednak realne cięcia i ograniczenia. Burmistrz Robert Waraksa ostrzegł, że dzisiejsze czarne drogi oznaczają mniej pieniędzy na porządkowanie miasta wiosną.
Te niespodziewane i wysokie wydatki uszczuplają środki przeznaczone także na inne podstawowe usługi. Będziemy musieli dokonać przesunięć, a to z pewnością odbędzie się kosztem chociażby utrzymania dróg, bo po zimie będzie wiosna i trzeba będzie drogi doprowadzić do pożądanego stanu
– wyjaśnił.
Samorządowcy z nadzieją przyjęli zapowiedzi rządu dotyczące uruchomienia rezerwowych środków dla najbardziej dotkniętych zimą gmin. Entuzjazm studzi jednak burmistrz Miłakowa i przewodniczący Związku Gmin Warmińsko-Mazurskich Krzysztof Szulborski, który zwrócił uwagę na brak konkretnych rozwiązań.
Na papierze nic nie ma. Jeszcze wczoraj próbowałem to zgłębić. Nikt z moich kolegów w samorządach w Polsce nie ma w tej sprawie żadnej wiedzy. Chciałbym, żeby premier dotrzymał słowa i wprowadził mechanizmy, które nas zwalniają z odpowiedzialności w przesuwaniu tych pieniędzy, żeby były na tyle dostosowane, żebyśmy śmiało mogli podejmować decyzje
– powiedział.
Jeśli zapowiadana pomoc nie przybierze formy konkretnych przepisów, gminy będą musiały radzić sobie same, co może oznaczać skromniejsze inwestycje i oszczędności w innych obszarach życia lokalnego.
Posłuchaj relacji Marka Lewińskiego
Autor: M. Lewiński
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy
PRZECZYTAJ TAKŻE
-
Paraliż kolei w regionie. Zamknięta linia Olsztyn–Działdowo i awaria pociągu „Biebrza”
-
Zimowe warunki na drogach regionu. Lokalnie jest bardzo ślisko
-
Sześć samorządów z regionu z rządowym wsparciem na poprawę bezpieczeństwa
-
Powiat nidzicki bez całodobowej apteki. Mieszkańcy i włodarze apelują do rządu


























