Rail Baltica szansą czy zagrożeniem dla Ełku? „Kolej działa w dwie strony”
Wprowadzenie nocnej prohibicji w Ełku przynosi pierwsze, ostrożne oceny. Ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu weszło w życie zaledwie kilka dni temu, a jego efekty komentował w Porannych Pytaniach Radia Olsztyn prezydent miasta, Tomasz Andrukiewicz.
Jak zaznaczył, choć na twarde policyjne dane trzeba jeszcze poczekać, to z relacji samych mieszkańców i pracowników nocnej zmiany wynika, że jest spokojniej.
Przede wszystkim mniej osób zawianych zagląda po 22:00 do sklepów. Z obserwacji taksówkarzy wynika, że trochę się zmieniło na lepsze. Natomiast na miarodajne wnioski będzie czas, myślę, po okresie letnim
– powiedział Tomasz Andrukiewicz.
Decyzję o wprowadzeniu obostrzeń poparło wcześniej ponad 80 procent mieszkańców miasta, którzy wzięli udział w konsultacjach społecznych.
W audycji poruszono również temat budowy międzynarodowej trasy Rail Baltica. Czy Ełk nie obawia się odpływu młodych mieszkańców? Samorządowiec odniósł się do obaw, że szybka kolej do Białegostoku i Warszawy ułatwi młodym ucieczkę z miasta. Włodarz podkreślał, że lepszy dojazd to z jednej strony impuls gospodarczy, a z drugiej – zachęta do częstszych powrotów do rodzinnego domu.
Naszą rolą nie jest budowanie murów wokół miasta, ale skrócenie dystansu. Dzięki tej linii kolejowej ułatwiamy powroty do domu, do rodziców, do przyjaciół i dajemy oczywiście bezpieczną bazę do poznawania świata. Trzeba pamiętać, że kolej działa w dwie strony. Szybkie połączenie sprawia, że Ełk nie zniknie z radarów młodych ludzi po wyjeździe na studia
– dodał.
Według wstępnych szacunków po zakończeniu modernizacji trasy czas przejazdu pociągiem z Ełku do Białegostoku ma wynieść zaledwie 55 minut, a składy osiągną prędkość 200 kilometrów na godzinę.
Posłuchaj rozmowy Marka Lewińskiego
Autor: M. Lewiński
Redakcja: M. Rutynowski




























