Ojciec odpowie za śmierć synka
Zarzut narażenia bliskich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia – usłyszał Sebastian W. z Bisztynka, który w listopadzie minionego roku chcąc pozbyć się szczurów rozłożył w piwnicy trutkę na gryzonie.
Opary przedostały się do mieszkania i 5 osobowa rodzina z objawami zatrucia trafiła do szpitala. Najmłodszego, rocznego chłopca Tymoteusza nie udało się uratować. Mężczyzna dostał trutkę od znajomego, który na co dzień zajmował się deratyzacją. Prokuratura nie dotarła do niego, bo kilka dni później mężczyzna zmarł.
Prokuratura skierowała już akt oskarżenia w tej sprawie do sądu rejonowego w Mrągowie – poinformował Radio Olsztyn zastępca prokuratora rejonowego w Biskupcu Tomasz Ślęzak.
Jak ustaliło Radio Olsztyn, Sebastian W. przebywa na wolności, będzie odpowiadał z wolnej stopy. Termin pierwszej rozprawy wyznaczono na 8 sierpnia. Oskarżonemu ojcu grozi 5 lat więzienia. (grab/bsc)

























