Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 1 °C pogoda dziś
JUTRO: 0 °C pogoda jutro
Logowanie  

Cztery lata pomocy Ukrainie. Adam Giska: widzę cierpienie i bezsens wojny

Fot. P. Getka

24 lutego mijają dokładnie cztery lata od momentu, gdy Rosja zaatakowała Ukrainę. Gościem Porannych Pytań Radia Olsztyn był Adam Giska, organizator Olsztyńskiego Konwoju Humanitarnego, który od początku wojny regularnie jeździ z pomocą do Ukrainy.

Od początku wojny życie straciły tysiące cywilów, a koszty odbudowy kraju szacowane są na ponad 500 miliardów dolarów. Jak wspominał Adam Giska, decyzję o wyjeździe podjął niemal natychmiast po wybuchu wojny.

Dokładnie pamiętam ten moment. To było dwa dni po wybuchu wojny, kiedy już wiedziałem, że muszę coś zrobić. Umieściłem wpis, który rozpoczął tak realnie tę przygodę. Napisałem, że wyjeżdżam z Olsztyna do Lwowa. Efekt był taki, że dołączyły do mnie kolejne osoby. Byłem przekonany, że pojadę sam, a stało się tak, że pojechaliśmy w dziewięć osób, w cztery samochody. Łącznie pojechało 25 konwojów. Ostatni wrócił tydzień temu ze wschodniej Ukrainy

– powiedział.

Giska pytany o to, co widzi podczas wyjazdów, odpowiada wprost.

Widzę przede wszystkim cierpienie, bezsens wojny. Widzę ludzi, którzy są zmęczeni. Widzę też niesamowity opór narodu ukraińskiego, determinację, żeby bronić swojej ojczyzny

– dodał.

Jednym z największych problemów pozostają ataki na infrastrukturę energetyczną. Braki w dostawach prądu i ogrzewania są szczególnie dotkliwe zimą.

Wszystkie produkty jak powerbanki, agregaty prądotwórcze są na wagę złota. To jest praktycznie nie do kupienia w samej Ukrainie. My tutaj, siedząc w swoich wygodnych fotelach, pewnie nie zdajemy sobie sprawy, jak to jest przebywać w mieszkaniu, w którym jest na przykład sześć stopni. Nie jest to epizod, nie jest to godzina, dwie, tylko są to całe dni i tygodnie

– przekazał.

Obecnie organizacja konwojów humanitarnych jest znacznie trudniejsza niż na początku wojny. Największy z dotychczasowych transportów obejmował 9 dużych busów z 5 przyczepami oraz blisko 30 ton darów. Jak wskazał Adam Giska, dziś zorganizowanie 3 busów i około 4 ton pomocy uznawane jest za duże osiągnięcie.

Posłuchaj rozmowy Andrzeja Piedziewicza

00:00 / 00:00

Autor: A. Piedziewicz
Redakcja: P. Jaguszewski

Więcej w Poranne Pytania, video, pomoc Ukrainie, wojna w Ukrainie, Adam Giska
Pat na froncie, przełom w technologii. Bilans czterech lat rosyjskiej agresji na Ukrainę

Czwarty rok wojny w Ukrainie przyniósł przedłużenie wojny pozycyjnej, wysokie straty rosyjskie i zmasowaną kampanię dronową przeciw ukraińskiej infrastrukturze. Był to najbardziej śmiercionośny rok dla ukraińskich...

Zamknij
RadioOlsztynTV