Protesty mieszkańców w Mrągowie. Burmistrz: sytuacja jest monitorowana

Fot. P. Getka
Problem uciążliwego dymu z komina zakładu galwanizacyjnego w Mrągowie wciąż budzi niepokój. – Rozumiem emocje mieszkańców — mówił w Porannych Pytaniach burmistrz Mrągowa. Z Jakubem Doraczyńskim rozmawiała Aleksandra Skrago.
Od miesięcy działalność zakładu i funkcjonującej przy nim kotłowni wywołują protesty oraz obawy o zdrowie. Mieszkańcy zwracają uwagę na intensywny dym wydobywający się z komina. W Radiu Olsztyn burmistrz podkreślił, że sytuacja jest na bieżąco monitorowana przez odpowiednie służby.
To trwa i trochę czasu zajmuje. Jak widać, są postępy w tej sprawie. Starałem się i nadal się staram czynić co mogę. Ja sam codziennie obserwuję ten komin
– powiedział Jakub Doraczyński.
Jak poinformował w tym tygodniu, po kontroli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, firma wyłączyła z użytkowania jeden z dwóch kotłów. Jak wcześniej ustalono, był on podłączony bez wymaganych pozwoleń. Burmistrz Doraczyński zapewnił, że teraz instalacja spełnia wymogi. – Staram się mobilizować instytucje odpowiedzialne za kwestie ochrony środowiska do tego, by zajmowały się sprawą — mówił.
Burmistrz jest spokojny, że nie dochodzi do skażenia wody, ponieważ — jak mówił — jest ona regularnie kontrolowana przez Zakład Wodociągów i Kanalizacji.
Kwestia zanieczyszczenia gleby jest również w zainteresowaniu prokuratury. Trwa postępowanie, wykonywane są badania. Jeżeli byłaby jakaś dramatyczna sytuacja, to bylibyśmy poinformowani, że znajdują się tam substancje niebezpieczne dla środowiska
– dodał Jakub Doraczyński.
Mimo podjętych działań sprawa nadal wzbudza emocje wśród mieszkańców, którzy oczekują dalszych kroków i trwałego rozwiązania problemu.
Posłuchaj rozmowy Aleksandry Skrago
Autor: A. Skrago
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy
























