Gruźlica wciąż groźna. Choroba nie pozwala o sobie zapomnieć
Gruźlica wciąż pozostaje poważnym problemem zdrowotnym. Tylko w olsztyńskim szpitalu pulmonologicznym rocznie hospitalizowanych jest około stu pacjentów. Są to najczęściej osoby o obniżonej odporności; część z nich zmaga się z chorobą alkoholową lub doświadcza kryzysu bezdomności.
Koordynatorka Oddziału Pulmonologicznego z Pododdziałem Gruźlicy w Olsztynie, dr hab. Anna Romaszko-Wojtowicz, przypomina, że gruźlicą trudno zarazić się w przypadkowym kontakcie z chorą osobą. Nie zarazimy się przez podanie ręki ani podczas podróży autobusem. Ryzyko zakażenia pojawia się dopiero po długotrwałym kontakcie z osobą prątkującą.
Szacuje się, że rocznie ponad 10 mln osób na świecie choruje na gruźlicę, a ponad milion z nich umiera w jej wyniku. Największe obciążenie epidemiologiczne występuje w regionach Azji Południowej, Południowo-Wschodniej oraz w Afryce Subsaharyjskiej. Najwięcej przypadków raportują Indie, Indonezja, Filipiny, Chiny, Pakistan i Nigeria – państwa, które łącznie odpowiadają za ponad dwie trzecie globalnej zapadalności na gruźlicę.
Przypadający dziś Światowy Dzień Gruźlicy został zainicjowany przez Światową Organizację Zdrowia w rocznicę wyizolowania prątka gruźlicy. Dokonał tego w 1882 roku niemiecki naukowiec i laureat Nagrody Nobla, Robert Koch.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Skrago
Redakcja: A. Niebojewska


























