Sanepid uspokaja: W Polsce zagrożenie wirusem Nipah jest niewielkie

Doniesienia o kolejnych zakażeniach groźnym wirusem w Azji budzą niepokój, zwłaszcza po doświadczeniach pandemii COVID-19. Czy jednak nowe ogniska choroby mogą realnie zagrozić Europie i Polsce?
Czy po pandemii COVID-19 grozi nam kolejna epidemia? Informacje o zakażeniach wirusem Nipah w Indiach skłaniają do zadania takiego pytania, tym bardziej że Azja staje się coraz popularniejszym kierunkiem wyjazdów turystycznych wśród Polaków.
Wojewódzki inspektor sanitarny Janusz Dzisko ocenił, że ryzyko pojawienia się ogniska wirusa Nipah w Polsce jest niewielkie.
W krajach takich jak Bangladesz ogniska wirusa Nipah występują niemal co roku. Do tej pory, czyli od około 20 lat, nie mieliśmy żadnej transmisji zakażenia, jeżeli chodzi o kraje europejskie. Ryzyko pojawienia się tego typu ogniska w Polsce oceniłbym jako nikłe
– stwierdził.
Rezerwuarem wirusa Nipah są nietoperze owocożerne. Patogen może przenosić się także z człowieka na człowieka drogą kropelkową. Zakażenie bywa szczególnie niebezpieczne w krajach o niskim poziomie opieki zdrowotnej i może prowadzić do śmierci.
Początkowe objawy choroby przypominają grypę. Osoby planujące podróż do krajów Azji Południowo-Wschodniej powinny zachować szczególną ostrożność.
Woda, wyłącznie woda butelkowana. W tych krajach nie jemy świeżych owoców i nie pijemy soków z tych owoców. Bywało tak, że owoce nadgryzione przez nietoperze owocożerne były zainfekowane wirusem i jeżeli te soki nie są przetworzone, mogło dojść do zakażenia
– wyjaśnił Janusz Dzisko.
W związku z sytuacją epidemiczną kraje takie jak Tajwan, Tajlandia czy Nepal przywróciły kontrole sanitarne na lotniskach wobec pasażerów przylatujących z Indii.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Lipczyńska
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy


























