Olsztyn, Aktualności, Aplikacja mobilna, Region, Regiony
Czy do Olsztyna wrócą rowery miejskie?
Wielu mieszkańców Olsztyna wciąż pamięta system roweru miejskiego, który ruszył w 2018 roku, a po dwóch latach został zawieszony. Teraz temat ponownie pojawia się wśród miejskich radnych. Czy rowery miejskie wrócą na ulice miasta?
Pilotaż programu wystartował latem 2018 roku i szybko zyskał popularność wśród mieszkańców. Z czasem pojawiły się jednak poważne problemy – przede wszystkim wandalizm oraz wysokie koszty programu, które przekroczyły 500 tys. zł. Ostatecznie, po kłopotach z przetargami i przez pandemię COVID-19, system został zawieszony w 2020 roku.
Dziś temat powraca za sprawą radnego Pawła Klonowskiego. Jak zaznacza, na razie to początek dyskusji – radni analizują różne warianty, zarówno pod kątem finansowym, jak i organizacyjnym.
Kilka lat, które upłynęły od momentu, kiedy mieliśmy rower miejski pokazało, że można ten system organizować w inny sposób. Olsztyński system był innowacyjny – nie opierał się na stacjonarnych stacjach, a rower można było zostawić praktycznie w dowolnym miejscu. Dziś stacje to standard w wielu miastach, więc jest skąd czerpać dobre wzorce. Między innymi o tym chcemy rozmawiać. Jest jeszcze jeden ważny aspekt – kiedy w Olsztynie funkcjonował system roweru miejskiego, usługa hulajnóg elektrycznych nie była jeszcze tak rozwinięta
– powiedział.
Jak dodał radny, przykład hulajnóg pokazuje, że taki system nie musi opierać się wyłącznie na wsparciu miasta, a mieszkańcy chętnie korzystają z komercyjnych rozwiązań. Z kolei radny Mirosław Arczak podkreśla, że rower miejski to dobry pomysł, ale wymaga solidnego przygotowania i nie powinien ograniczać się jedynie do Olsztyna.
Obawiam się, że z tej dyskusji niewiele wyniknie, ale w poważnej rozmowie powinny się pojawić pytania o to, jaki zasięg miałby ten system. Od lat powtarzam, że powinniśmy rozmawiać o tym w ujęciu aglomeracyjnym. Powinniśmy podejmować starania, żeby rower obejmował również sąsiednie gminy. Kolejna sprawa to koszty
– przekazał.
Mieszkańcy podchodzą do sprawy z entuzjazmem, choć zwracają uwagę, że mogą pojawić się problemy podobne do tych z hulajnogami elektrycznymi.
Nie korzystałem z tego, ale znajomi tak i bardzo im to ułatwiało transport. Problemem było pozostawianie tych rowerów byle gdzie. (…) To dobry pomysł, bo nie każdy ma rower
– mówili.
Wyzwaniem mogą być również zmieniające się przepisy, np. obowiązek jazdy w kasku dla osób poniżej 16. roku życia. Andrzej Jurkun z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie przypomina też, że niezależnie od tego, czy jedziemy na swoim rowerze, czy wypożyczonym, trzeba przestrzegać zasad bezpieczeństwa.
Zgodnie z przepisami zabronione jest przejeżdżanie rowerem po oznakowanym przejściu dla pieszych. W tym miejscu rowerzysta powinien zejść z roweru i przeprowadzić go przez przejście
– dodał.
Na razie jednak konkretnych decyzji nie ma. Jak przekazał rzecznik olsztyńskiego ratusza, na razie miasto nie planuje wdrożenia systemu, a temat pozostaje jedynie na etapie dyskusji radnych komisji gospodarki komunalnej Rady Miasta Olsztyna.
Posłuchaj relacji Piotra Jaguszewskiego
Autor: P. Jaguszewski
Redakcja: A. Niebojewska






























