Brak zasięgu GSM uniemożliwia działalność zakładu przyrodoleczniczego w Górowie
Zakład przyrodoleczniczy w Górowie Iławeckim, mimo zakończenia prac w kwietniu, wciąż nie może zostać oddany do użytku. Powodem są rosyjskie działania radioelektroniczne prowadzone z terenu obwodu królewieckiego.
Gmina bezskutecznie próbuje zniwelować zakłócenia zza wschodniej granicy, od których zależą dalsze losy inwestycji.
Jesteśmy w pełnej gotowości. Powstała spółka gminna, zatrudniono personel, w basenach jest już woda. Niestety, od kilku tygodni mierzymy się z niespodziewanym brakiem zasięgu telefonicznego. Przez to nie możemy uzyskać pozwolenia na użytkowanie wind i cała infrastruktura stoi w miejscu
– wyjaśniał Krzysztof Baran, wójt gminy Górowo Iławeckie.
Pozwolenie na korzystanie z obiektu jest niemożliwe do uzyskania, ponieważ rosyjskie systemy skutecznie zakłócają pasma GSM. Zgodnie z polskimi normami bezpieczeństwa, windy muszą posiadać stałą łączność dwukierunkową na wypadek awarii.
Ktoś, kto utknie w windzie, musi mieć możliwość wezwania pomocy przez telefon. System działał bez zarzutu, jednak ostatnia kontrola wykazała, że zasięg całkowicie zanikł lub jest zbyt rozproszony, by spełniać normy
– dodał wójt.
Budowa nowoczesnego zakładu przyrodoleczniczego kosztowała 57 milionów złotych. Aż 40 milionów złotych na ten cel pochodziło z funduszy unijnych.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Pawlik
Redakcja: M. Rutynowski




























