Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: -6 °C pogoda dziś
JUTRO: -7 °C pogoda jutro
Logowanie  

Zielone światła dla OSP. Pomoc czy ryzyko chaosu na drogach?

Zielone światło w samochodzie strażaka-ochotnika mogłoby stać się czytelnym sygnałem alarmowym dla innych kierowców. Choć nie dawałoby żadnych przywilejów na drodze, wywołuje coraz żywszą dyskusję w środowisku OSP, policji i wśród ustawodawców.

Posłowie z sejmowej podkomisji ds. rozwoju i promocji Ochotniczych Straży Pożarnych pracują nad rozwiązaniem, które – jeśli wejdzie w życie – może zmienić codzienność tysięcy strażaków-ochotników. Chodzi o zielone światła ostrzegawcze montowane w prywatnych samochodach członków OSP, wykorzystywane podczas dojazdu do akcji ratunkowych.

Zielone światło nie dawałoby żadnych prawnych przywilejów. Jego rola miałaby charakter wyłącznie informacyjny i sygnalizowałoby innym uczestnikom ruchu, że kierowca jest w drodze na pilną akcję. Taki impuls mógłby skłonić kierowców do większej ostrożności, a w niektórych sytuacjach do ustąpienia miejsca.

Zdaniem Jana Sochy, prezesa OSP w Biskupcu, to rozwiązanie szczególnie potrzebne w miastach.

Chodzi o czas. Jeśli ludzie byliby świadomi, że jedzie strażak-ochotnik i ma takie światło, to ja jestem za tym, żeby to światło wprowadzić. Z własnych doświadczeń wiem, że to potrzebne

– powiedział.

Maciej Jasiński, dyrektor Oddziału Wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Olsztynie, uważa, że pomysł może się sprawdzić, ale wymaga dokładnej analizy.

To mogłoby być wykorzystane w naszych warunkach, przy zastrzeżeniu, że nie byłoby nadużywane. Pomysł sam w sobie może rozwiązywać problemy dojazdowe, jednak czy dobrze się u nas sprawdzi, trudno dziś jednoznacznie ocenić

– zaznaczył.

Sceptycznie do propozycji odnosi się natomiast Jerzy Pieczywek, prezes OSP w Świątkach. Zwraca uwagę, że większość jednostek działa na terenach wiejskich, gdzie problem dużego natężenia ruchu występuje rzadziej.

Niekoniecznie uważam, że to jest potrzebne. Strażacy u nas nie mają daleko do punktu zbiórki. Pojawia się też pytanie o bezpieczeństwo i reakcje cywilów

– dodał.

Wątpliwości dotyczą także edukacji kierowców oraz rozpoznawalności nowego sygnału. Pojawiają się pytania o kontrolę jego stosowania, możliwość nadużyć i ewentualne sankcje. Aspirant Karolina Hrynkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie przypomina, że obecnie obowiązujące przepisy są w tej kwestii jednoznaczne.

 Zabronione jest umieszczanie sygnałów świetlnych i dźwiękowych imitujących pojazd uprzywilejowany. Grozi za to mandat do 5 tysięcy złotych i 5 punktów karnych

– podkreśliła.

Projekt nowego rozwiązania jest dopiero na etapie opracowywania i nie ma terminu ewentualnego wprowadzenia przepisów. Dodatkowe wątpliwości budzą prowadzone w Europie dyskusje dotyczące tzw. zielonych świateł hamowania. Równoległe funkcjonowanie obu systemów mogłoby prowadzić do dezorientacji uczestników ruchu drogowego. Obecnie trwają badania nad skutecznością tych rozwiązań.

Posłuchaj relacji Piotra Jaguszewskiego

Autor: P. Jaguszewski
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy

 

 

 

Więcej w bezpieczeństwo drogowe, policja, sejm, ratownictwo, Warmia i Mazury, OSP, strażacy ochotnicy
Wilk spłoszył stado jeleni. Dzikie zwierzęta zagrożeniem na drogach

Dzikie zwierzęta coraz częściej pojawiają się w bezpośrednim sąsiedztwie dróg, a ich zachowanie bywa nieprzewidywalne. Na Warmii i Mazurach na polach często można zauważyć stada jeleni....

Zamknij
RadioOlsztynTV