Seniorka spała z psem, żeby się ogrzać. Telefon z zagranicy uruchomił pomoc

Jedna rozmowa telefoniczna wystarczyła, by uruchomić pomoc. Zaniepokojony krewny z zagranicy powiadomił służby o dramatycznych warunkach, w jakich żyje starsza, schorowana kobieta z Mazur.
Telefon krewnego mieszkającego w Anglii zwrócił uwagę służb na trudną sytuację życiową 85-letniej seniorki z gminy Biała Piska. Zaniepokojony mężczyzna zadzwonił na policję, informując o warunkach, w jakich żyje jego schorowana krewna.
Na miejscu funkcjonariusze zastali starszą kobietę oraz jej 50-letniego, nietrzeźwego syna. W domu, pozbawionym centralnego ogrzewania, panował chłód i brud. W kaflowym piecu nie było rozpalonego ognia.
Kobieta przyznała, że gdy robi się zimno, śpi razem z psem, by się ogrzać. Policjanci polecili jej synowi rozpalić w piecu, jednak mężczyzna, ze względu na stan nietrzeźwości, nie był w stanie tego zrobić. Funkcjonariusze sami przynieśli drewno z podwórka i napalili w piecu, aby zapewnić kobiecie ciepło.
Po zakończeniu interwencji policjanci powiadomili opiekę społeczną o trudnej sytuacji seniorki, aby mogła zostać objęta dalszym wsparciem.
Autor: K. Kantor
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy



























