Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 9 °C pogoda dziś
Logowanie  

Dlaczego sanepid nie wiedział o skażeniu w Olecku? Janusz Dzisko w Porannych Pytaniach

Fot. P. Getka

Czy mieszkańcy Olecka i okolicznych miejscowości pili wodę skażoną bakteriami coli na długo przed oficjalnym zakazem? Wojewódzki inspektor sanitarny Janusz Dzisko przyznał w Porannych Pytaniach Radia Olsztyn, że przez tygodnie służby nie otrzymywały żadnych alarmujących raportów z badań od miejscowego przedsiębiorstwa wodociągowego.

W audycji poruszyliśmy również sprawę zakładów galwanizacyjnych w Mrągowie oraz rosnącego zagrożenia chorobami zakaźnymi.

Sprawa skażenia wodociągu w Olecku, która odcięła od wody pitnej ponad 20 tysięcy osób, jest już przedmiotem prokuratorskiego śledztwa. Dochodzenie toczy się w kierunku narażenia mieszkańców na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Zgodnie z obowiązującym harmonogramem, połowę próbek wody w mieście bada sam Sanepid, a za drugą połowę odpowiada administrator sieci. Przedsiębiorstwo ma obowiązek informować służby o przekroczeniach natychmiast, a w przypadku dobrych wyników – raportować je w ciągu miesiąca.

Jak przyznał Janusz Dzisko, brak jakichkolwiek informacji ze strony wodociągów urzędnicy zinterpretowali jako brak problemów.

My w dobrej wierze oczekiwaliśmy na te wyniki, licząc się z tym, że prawdopodobnie one są dobre. W związku z tym nie interweniowaliśmy, tym bardziej, że za chwilę pobieraliśmy swoje próbki

– tłumaczył szef wojewódzkiej stacji sanitarno-epidemiologicznej.

Własne badanie Sanepidu przeprowadzone 17 marca wykazało rekordowe wręcz stężenie bakterii coli (80 jednostek tworzących kolonię), co doprowadziło do natychmiastowego zamknięcia wodociągu. Tak potężne zanieczyszczenie fekalne dyskwalifikowało wodę do jakichkolwiek celów poza spłukiwaniem urządzeń sanitarnych.

Obecnie sieć wciąż nie jest w pełni wolna od bakterii. Od poniedziałku (23 marca) dla większości miasta woda jest już warunkowo zdatna do spożycia, ale wyłącznie po przegotowaniu. Wyjątkiem pozostają jednak dwa punkty na mapie powiatu – miejscowość oddalona o 5 km od stacji uzdatniania oraz siedziba samego oleckiego Sanepidu przy ulicy Wojska Polskiego.

Inspektor wyjaśniał, że nie jest to wynik ukrywania danych przed mieszkańcami, lecz fizycznej budowy sieci, która wciąż jest w trakcie płukania.

To wszystko się dzieje na jednej nitce, bo ten wodociąg to jak korzenie drzewa się rozgałęzia. I wygląda to w ten sposób, że skażona została tylko jedna magistrala. Rzeczywiście pobory punktowe, które my wykonaliśmy, dyskwalifikują w tej chwili dwa miejsca

– zaznaczył Dzisko.

Wodociągi kontynuują chlorowanie i płukanie rur. Według prognoz wojewódzkiego inspektora sanitarnego, jakość wody w Olecku ma szansę wrócić do pełnej normy jeszcze w ten weekend.

Co z mrągowskimi zakładami galwanizacyjnymi?

W Porannych Pytaniach poruszono również gorący temat zakładów galwanizacyjnych w Mrągowie. Mieszkańcy od dawna skarżą się na uciążliwy zapach, czarny pył i obawiają się o swoje zdrowie, a sprawą składowania odpadów chemicznych zajmuje się prokuratura. Czy Sanepid bada wpływ tych wyziewów na układ oddechowy lokalnej społeczności?

Analizując wstępnie tę sytuację, mogę powiedzieć, że rzeczywiście inspekcją wiodącą tutaj jest Inspektorat Ochrony Środowiska. My nie mieliśmy do tej pory jeszcze sygnałów mówiących o tym, że pojawiają się zagrożenia, które mogłyby być identyfikowane przez nas

– stwierdził gość Radia Olsztyn, dodając, że na ten moment głównym problemem w tamtej okolicy wydaje się być kwestia składowania odpadów.

Powrót „choroby brudnych rąk”

W kraju notuje się ponad trzykrotny wzrost zachorowań na WZW typu A. Sytuacje kryzysowe, takie jak wielodniowy brak dostępu do czystej wody bieżącej w Olecku, sprzyjają rozprzestrzenianiu się tego wirusa. Inspektor potwierdził, że w naszym województwie nie jesteśmy wolni od tego problemu.

Lokalne ogniska już mamy. Część to była kwestia importowanych przypadków, ale mieliśmy już dwa, trzy ogniska, gdzie nie dało się zidentyfikować źródła. Problem polega na tym, że czas wylęgania żółtaczki typu A jest dosyć długi, statystycznie to 30 dni. Ogromnie trudno przeanalizować nasze zachowania czy żywność, którą spożywaliśmy miesiąc wcześniej

– ostrzegał Janusz Dzisko, apelując o rygorystyczne przestrzeganie higieny i rozważenie szczepień.

Gotowość na wielkie zgromadzenia

Przed regionem ogromne wyzwania logistyczne i sanitarne – m.in. napływ dziesiątek tysięcy uczestników Światowego Zjazdu Skautów w 2027 roku oraz zbliżające się obchody 150-lecia objawień w Gietrzwałdzie. Służby sanitarne już teraz przygotowują plany zabezpieczenia medycznego i epidemiologicznego tych wydarzeń.

Ogromne nagromadzenie osób z różnych środowisk zawsze niesie ze sobą pewnego rodzaju ryzyko przeniesienia zakażenia, ponieważ pole do działania patogenów jest tu zupełnie inne. Możliwość transmisji jest dużo łatwiejsza. Ja nie zakładam, że coś się wydarzy, ale my w naszych działaniach staramy się zabezpieczyć nawet najbardziej pesymistyczny wariant

– podsumował Wojewódzki Inspektor Sanitarny.

Posłuchaj rozmowy Marka Lewińskiego

00:00 / 00:00

 

Autor: M. Lewiński
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy

Więcej w skażona woda, Olecko, prokuratura, zakłady galwanizacyjne, sanepid, WZW typu A, Mrągowo, Janusz Dzisko, bakterie coli
Woda w Olecku bez bakterii coli, ale wciąż z ograniczeniami

Sytuacja wodociągowa w Olecku stopniowo się stabilizuje. Najnowsze wyniki badań wskazują na poprawę jakości wody, choć mieszkańcy nadal muszą zachować ostrożność przy jej spożywaniu. Woda z...

Zamknij
RadioOlsztynTV