Elbląg, Aktualności, Aplikacja mobilna, Radio Elbląg, Region, Regiony
Rolnicy krytykują system szacowania strat. Wielu wciąż czeka na odszkodowania
Rolnicy z Żuław apelują o usprawnienie systemu szacowania strat po nawalnych deszczach z lipca. Choć część gospodarstw otrzymała już pomoc, wielu producentów rolnych wciąż czeka na ostateczne decyzje. Ich zdaniem błędy w technologii, na której oparto ocenę zniszczeń, sprawiły, że najbardziej zalane pola nie zostały ujęte w pierwszym etapie wsparcia.
Jak mówią rolnicy, nie wszyscy poszkodowani po lipcowych nawałnicach znaleźli się w systemie przyznawania odszkodowań. Damian Murawiec z powiatu elbląskiego podkreślił, że zastosowane zobrazowania radarowe nie odzwierciedliły faktycznego stanu pól.
Działki, na których było najwięcej wody i na których zalega ona nawet teraz, nie zostały objęte pomocą. Radar, który miał zobrazować powierzchnię zalaną i wskazać odbicie wody, nie wykrył jej właśnie na tych najbardziej podtopionych działkach
– powiedział.
Jak dodał, sama idea wykorzystania danych radarowych była słuszna, jednak technologia w praktyce okazała się zawodna.
Mając doświadczenie ze zdjęciami satelitarnymi – chociażby podczas kontroli przeprowadzanych w naszych gospodarstwach – wiemy, że potrafią być na tyle dokładne, iż można rozróżnić konkretne gatunki zbóż. Dlatego zastanawia, jaka jakość technologii była przy tych zobrazowaniach radarowych
– mówił rolnik.
Program pomocy podzielono na dwa etapy. W pierwszym ponad 280 rolników dostało pieniądze szybko, na podstawie danych radarowych. Drugi etap oparto już na gminnych komisjach, które oceniały straty w terenie. Nabór zakończył się w połowie listopada.
Komisje oceniały straty, a do wniosku składano raporty z szacowania szkód. Obecnie wnioski są przetwarzane, ale zgodnie z przepisami jesteśmy zobowiązani do wypłaty środków dla wszystkich gospodarstw do końca roku. W naszym województwie takich wniosków jest prawie 1 200
– powiedział Piotr Turowski, dyrektor Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zapewnia, że zabezpieczyło środki zarówno dla gospodarstw dotkniętych przymrozkami, jak i dla rolników z Żuław, którzy ponieśli straty z powodu nawalnych opadów.
Na wsparcie rolników z Żuław przeznaczamy 60 mln zł. Mogą oni otrzymać do 3 tys. zł na hektar z powodu lokalnych podtopień i ulew. Pozostali rolnicy, których gospodarstwa ucierpiały w wyniku anomalii pogodowych i w których straty w plonach przekroczyły 30%, mogą liczyć na wsparcie w wysokości od 1 tys. do 3 tys. zł na hektar
– tłumaczy minister rolnictwa Stefan Krajewski.
Teraz rolnicy oczekują już tylko na ostateczne wyliczenie stawek.
Czekamy na komunikat dotyczący współczynnika korygującego dla tej pomocy. Wiemy, że zgodnie z rozporządzeniem środki mają zostać wypłacone na nasze konta do końca roku
– dodał Damian Murawiec.
Jak podkreślają producenci rolni, przyszłe ulewy i podtopienia mogą ponownie pozostawić wielu gospodarzy bez wsparcia, jeśli system oceny strat nie zostanie poprawiony.
Autor: A. Pastuszka
Redakcja: A. Niebojewska
„Nie było czasu na jakąkolwiek reakcję”. Trwa wielkie sprzątanie po ulewach


























