Wójt gminy Markusy: nie jesteśmy zabezpieczeni przeciwpowodziowo
– Żuławy Wiślane nadal nie są odpowiednio zabezpieczone przed powodzią – alarmuje Dorota Wasik, wójt gminy Markusy. W Porannych Pytaniach elbląskiej redakcji Radia Olsztyn podkreśliła, że problemem są nie tylko cofki, silne wiatry i nawalne deszcze, ale także działalność bobrów, które niszczą wały przeciwpowodziowe.
Samorządowcy z gmin Markusy, Elbląg i Gronowo Elbląskie apelują o systemowe rozwiązania dotyczące ograniczenia populacji bobrów oraz kompleksową modernizację wałów i rzek.
Bóbr na naszych terenach naprawdę jest szkodnikiem. Nie ma miejsc, w których nie byłoby wyrządzonych przez niego szkód
– podkreśliła Dorota Wasik. Jak zaznaczyła, największe zniszczenia powodowane przez bobry dotyczą m.in. wałów nad rzekami Tyna, Balewka i Dzierzgoń oraz nad Kanałem Modrym.
Wody Polskie otrzymały dodatkowe 30 milionów złotych na utrzymanie Żuław, jednak zdaniem wójt to zdecydowanie za mało. – Dobrze, że są te pieniądze, ale wiemy, że te środki są niewystarczające – oceniła.
W rozmowie poruszono również temat dzikiego bydła, które przez kilka lat niszczyło uprawy i stanowiło zagrożenie dla mieszkańców. Problem udało się rozwiązać.
Posłuchaj rozmowy Anety Pastuszki
Autor: A. Pastuszka
Redakcja: A. Niebojewska



























