Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 8 °C pogoda dziś
JUTRO: 17 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Badania DNA potwierdziły, że z jeziora Dywickiego wyłowiono szczątki Joanny Gibner. Jutro odbędzie się pogrzeb

Joanny Gibner. Fot. Wojciech Chromy

Informację o wynikach badań przekazał prokurator rejonowy Olsztyn Północ Arkadiusz Szulc. Rodzina zmarłej poinformowała, że pogrzeb odbędzie się jutro (26 czerwca).

Pod koniec maja w jeziorze. Dywickim pod Olsztynem grupa nurków na prośbę Fudacji „Na tropie” poszukiwała ciała zaginionej przed 24 laty Joanny Gibner. Po 2 dniach poszukiwań na głębokości około 3 metrów nurek Marcel Korkuś odnalazł porwaną jutową torbę, w której znajdowały się ludzkie szczątki. Wiele znalezionych w worku przedmiotów osobistych, np. okulary, czy pasek, sugerowało, że odnaleziono Joannę Gibner, ale ostatecznie tę tezę mogły zweryfikować badania DNA.

Wyniki tych badań nadeszły i są jednoznaczne, w jeziorze Dywickim została odnaleziona Joanna Gibner. Na prośbę jej mamy szczątki zostały wydane celem pochówku

– poinformował prokurator rejonowy Arkadiusz Szulc.

Dziś rodzina zmarłej zamieściła nekrolog, z którego wynika, że Joanna Gibner zostanie pochowana w piątek na olsztyńskim cmentarzu komunalnym.

Joanna Gibner zaginęła w 1996 roku. Dziewczyna trzy tygodnie wcześniej wzięła ślub z mieszkańcem podolsztyńskich Dywit Markiem W. Znała go zaledwie kilka tygodni. Już w czasie przyjęcia weselnego mąż i teściowa szarpali dziewczynę i popychali. Joanna skarżyła się też matce, że mąż ją poddusza.

O zaginięciu Joanny poinformował jej mamę mąż. Twierdził, że Joanna nie wróciła na noc do domu. Angażował się w poszukiwania, m.in. wystąpił w programie telewizyjnym o zaginionych. Nagrał emisję tego programu na wideo, a kasetę z nagraniem podpisał „Telewizyjny debiut Marka”. Jak się po latach okazało, jego znajomi wysyłali też z zagranicy kartki podpisane „Joanna”, w których zaginiona dziewczyna miała informować, że poukładała sobie życie na nowo.

Po kilku latach od zaginięcia żony Marek W. związał się z Emilią F. Miał z nią dwoje dzieci. Pewnego dnia przerażona dziewczyna przyszła na policję i powiedziała, że obawia się o swoje życie, bo partner ją bije, a przed laty zabił żonę – Joannę Gibner. Emilia F. powiedziała też, że brat męża, który pomagał zatopić zwłoki Gibner, szantażuje Marka W.

W śledztwie okazało się, że oprócz braci W. o zbrodni wie jeszcze kolega Marka – Tomasz H., który pomagał przewozić zwłoki w torbie. Zatrzymani bracia W. zeznali, że torbę z ciałem obciążyli złomem i zatopili w Jeziorze Dywickim. Brat Marka narysował nawet prowizoryczną mapę tego miejsca. Ale nie udało się zweryfikować ich zeznań.

Mąż-morderca zaginionej po odbyciu kary za morderstwo – został skazany w procesie poszlakowym – zmarł.

 

Autor: PAP (J.Kiewisz-Wojciechowska)
Redakcja: B.Świerkowska-Chromy

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w śmierć, DNA, badania, pogrzeb, morderstwo
Nie żyje mężczyzna, którego wyciągnięto ze stawu w powiecie braniewskim

W miejscowości Robuzy w powiecie braniewskim mężczyzna utonął w stawie o głębokości 2 metrów. Kiedy 45-latek wszedł do stawu, by się wykąpać i zniknął pod wodą...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV