Teraz w sprawie przewozów rozmawiają wiceministrowie Polski i Rosji
Po dwóch dniach rozmów ekspertów, do negocjacji w sprawie przewozów towarów z Polski do Rosji włączą się dziś wiceszefowie resortów infrastruktury obu krajów.
Uzgodniono wiele kwestii, ale do porozumienia wciąż jest długa droga – poinformował Jan Buczek ze Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych.
Rosja od poniedziałku wstrzymała wydawanie pozwoleń na przewóz dla polskich ciężarówek, a Polska odpowiedziała tym samym. Na przejściach granicznych z Obwodem Kaliningradzkim ruch towarowy praktycznie zamarł. Wiceminister infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit podkreśla, że mimo to, wymiana handlowa ze Wschodem trwa:
Ale zakaz wjazdu polskich TIR-ów do Rosji, to problem dla kilkudziesięciu firm z Warmii i Mazur. Zatrudniają one w sumie około 700 kierowców, którzy wykonywali rocznie ponad 3 tysiące kursów do Rosji.
Od pierwszego lutego Rosjanie nie wpuszczają polskich ciężarówek. Argumentują, że władze Federacji Rosyjskiej nie przedłużyły pozwoleń, na podstawie których wjazd był możliwy. Polscy kierowcy, którzy w tej chwili są w Rosji, muszą ją opuścić do połowy lutego.
Polscy przewoźnicy uważają, że na porozumieniu powinno też zależeć stronie rosyjskiej, bo od dzisiaj na teren naszego kraju nie są również wpuszczane rosyjskie ciężarówki, przez co tamtejsze firmy ponoszą straty finansowe.
„To ewidentnie walka o rynek, na którym Polacy konkurują z Rosjanami, ale też z Białorusinami” – twierdzi Aleksander Reisch, prezes Warmińsko-Mazurskiego Zrzeszenia Przewoźników Drogowych.
Z kolei ekspert transportowy Adrian Furgalski zwraca uwagę, że Rosjanie od dawna prowadzą wojnę z zagranicznymi przewoźnikami. Jej celem ma być całkowite wyeliminowanie obcych firm z rynku rosyjskiego.
Zakaz wjazdu polskich TIR-ów do Rosji to problem m.in. dla kilkudziesięciu firm z Warmii i Mazur. Firmy te zatrudniają w sumie około 700 kierowców, którzy wykonywali rocznie ponad 3 tysiące kursów do Rosji.
(kan/as)