Straż Graniczna ostrzega młodych, jak unikać handlu ludźmi
Handel ludźmi to nie tylko prostytucja. Form wykorzystywania drugiego człowieka jest o wiele więcej, m.in. handel dziećmi, narządami, tanią siłą roboczą, czy nielegalną adopcją.
O tym na spotkaniu z młodzieżą z bartoszyckich, ełckich, giżyckich i kętrzyńskich szkół średnich mówili przedstawiciele Fundacji Czas Wolności oraz koordynator ds. handlu ludźmi z Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej.
W czasie wakacji młodzi ludzie szukają pracy za granicą. Rzeczniczka warmińsko-mazurskiego oddziału Straży Granicznej mjr Mirosława Aleksandrowicz apelowała o to, by nie dać się skusić na szybkie i duże pieniądze i by sprawdzać potencjalnego pracodawcę.
Często przestępcy szukają osób w trudnej sytuacji materialnej, proponują im pracę za granicą, łatwą, dobrze płatną, po czym zabierają ich za granicę. Tam zabierają im dokumenty, zakładają na ich dane osobowe fikcyjne firmy, wyłudzają kredyty, a następnie mówią im, że nie zdołali załatwić pracy i dają im na bilet powrotny do Polski
– powiedziała.
Po kilku miesiącach okazuje się, że taka osoba jest zadłużona, ponieważ ma zaciągnięty kredyt w jednym z krajów Unii Europejskiej.
Straż Graniczna apeluje, aby nigdy nie nie oddawać swoich dokumentów tożsamości. Świadkowie takich przestępstw mogą powiadomić służby pod bezpłatnym numerem telefonu interwencyjnego 800 422 322.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: K. Kantor
Redakcja: P. Jaguszewski































