Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 5 °C pogoda dziś
JUTRO: 5 °C pogoda jutro
Logowanie  

Skarb z kościoła w Barczewie na wystawie w Muzeum Archidiecezji Warmińskiej

Fot. T. Waszczuk/PAP

Po Wielkanocy w Muzeum Archidiecezji Warmińskiej w Olsztynie zostanie udostępniona wystawa, na której prezentowany będzie skarb złożony z ponad 1 tys. monet odnalezionych przed siedmioma laty w kościele w Barczewie.

W 2019 roku pod posadzką Kościoła pw. św. Andrzeja Apostoła w Barczewie archeolodzy odkryli skarb: gliniany brązowy kubek po brzegi wypełniony monetami. Pieniądze były też ułożone wokół naczynia. Znalezisko trafiło do opracowania, potem przez pewien czas było prezentowane w krypcie w barczewskim kościele.

Dyrektor Muzeum Archidiecezji Warmińskiej ks. dr Zbigniew Czernik poinformował, że wkrótce skarb będzie prezentowany w tej placówce. – Pokażemy i pucharek, w którym znajdowały się pieniądze, i monety – poinformował dyrektor.

Na wystawie obok barczewskiego skarbu znajdą się inne artefakty odnalezione podczas prac archeologicznych i konserwatorskich przeprowadzanych w warmińskich kościołach.

Okoliczności ukrycia kubka z monetami pod podłogą w prezbiterium kościoła nie są znane. W książce Przemysława Gorka, Pawła Milejskiego i Arkadiusza Koperkiewicza „Skarb monet w klasztorze franciszkanów w Barczewie” czytamy, że zawartość skarbu wskazuje, że powstał on w latach 20. XVII w.

Możliwe, że pieniądze przez dłuższy czas były dokładane do pewnego rodzaju skrytki, jaką utworzono pod posadzką prezbiterium kościoła. Przypuszczać należy, że wszystkie monety ze skarbu z Barczewa są kasą kościelną. Wskazują na to drobne nominały obecne w tym znalezisku

– napisali archeolodzy. Ich zdaniem monety, które ofiarowywali franciszkanom wierni, mogły być systematycznie odkładane przez dłuższy czas.

Autorzy publikacji wskazują na dwa scenariusze powstania skarbu.

Pierwszy z nich zakłada, że schowek pod posadzką funkcjonował przez kilka lat, poczynając od lat 20. XVII w. W drugiej wersji okres deponowania przypadałby na lata 1625/1626–1628. Sam fakt zaprzestania gromadzenia zbioru ok. 1628 r. (śmierć właściciela?) skłania do skojarzeń z wydarzeniami tamtego okresu

– wskazali, dodając, że Warmia była wówczas pustoszona przez wojska szwedzkie.

Razem z wojną przez Warmię przetaczała się epidemia, która nie oszczędziła barczewskiego klasztoru. Kroniki zakonu odnotowują wówczas śmierć większości braci zakonnych.

Zdaniem ekspertów surowa reguła zakonu franciszkanów pozwala sądzić, że pieniądze nie były własnością konkretnego zakonnika, a raczej depozytem jałmużny. Wartość zgromadzonych pieniędzy wynosi w przybliżeniu 815,1 gr. Taka suma, jak podali, wystarczyłaby na pożywienie dla dorosłego mężczyzny na 242–243 dni.

Można wysunąć hipotezę, kto zarządzał skrytką. Był to człowiek żyjący jeszcze w 1628 r. i zmarły najpóźniej w 1629 r. W ten sposób lista ogranicza się do czterech osób, a są nimi: Teodor Popławski, gwardian (1628), Ludwik Gruntowicz, kaznodzieja (1628), Benedykt z Pragi (1629), Adrian z Kowna, prowizor (1629)

– wskazali autorzy książki o barczewskim skarbie. Ich zdaniem „najbardziej prawdopodobną kandydaturą pozostaje osoba prowizora – Adriana z Kowna”.

Najstarsze monety w barczewskim skarbie to trzy półgrosze koronne z mennicy w Krakowie wybite za panowania króla Jana Olbrachta. Drugi pod względem chronologicznym to półgrosz Zygmunta I Starego, wybity w 1508 r. również w mennicy krakowskiej. Najwięcej pieniędzy wybito za czasów Zygmunta III.

W skarbie są też monety wybite poza Polską. Najwięcej jest monet z Prus Książęcych wybitych za opanowania m.in. Jerzego Fryderyka czy Jerzego Wilhelma. Liczne są też monety z mennicy w Rydze z okresu szwedzkiej okupacji miasta. Jest też jedna moneta szwedzka, wybita w Göteborgu, o nominale 1 öre z 1626 r.

Kościół św. Andrzeja Apostoła wzniesiono wraz z klasztorem franciszkanów pod koniec XIV w. Barczewski konwent zakonny – podobnie jak inne pruskie klasztory – podupadł i opustoszał w okresie reformacji w pierwszej połowie XVI w.

Przywrócono mu blask dzięki życzliwości biskupów warmińskich, w tym bratanka króla Stefana Batorego – bp. Andrzeja Batorego, który osadził w zrujnowanym klasztorze bernardynów i przyczynił się do przebudowy świątyni w duchu renesansu. Ukoronowaniem prac remontowych było wybudowanie w 1598 r. w kaplicy św. Antoniego nagrobka bp. Andrzeja Batorego i jego brata Baltazara. Nagrobek autorstwa wybitnego flamandzkiego rzeźbiarza i architekta Willelma van den Blocke jest jednym z najcenniejszych zabytków rzeźby manierystycznej zachowanych w Polsce.

Prace remontowe i konserwatorskie w barczewskiej świątyni wciąż trwają.

Źródło: PAP
Redakcja: A. Niebojewska

Więcej w muzeum, skarb
Monety, starodruki i znaleziska archeologiczne. Niedzielny pokaz w zamku

W olsztyńskim zamku można zobaczyć przedmioty, które w minionym roku wzbogaciły zbiory Muzeum Warmii i Mazur. Wśród prezentowanych nabytków są wydane w 1562 roku „Kazania Marcina...

Zamknij
RadioOlsztynTV