Samorządy nad Zalewem Wiślanym szukają sposobu na zatrzymanie młodych ludzi
Miasta nad Zalewem Wiślanym borykają się z problemem wyludniania. Z danych samorządów wynika, że z roku na rok ubywa mieszkańców, szczególnie ludzi młodych, którzy wyjeżdżają do większych ośrodków w poszukiwaniu pracy i edukacji.
Burmistrz Tolkmicka Józef Zamojcin podkreślił, że samorząd szuka inwestorów, którzy doprowadziliby do reaktywacji przemysłu.
Z punktu widzenia historycznego przemysł ceglarski, przetwórstwa owoców i warzyw, ryb, garncarski czy szkutniczy funkcjonował na terenie Tolkmicka zawsze. Więc takim głównym pociągnięciem, które chcemy robić, to budowa domów wielorodzinnych dla młodych mieszkańców z dziećmi
– powiedział.
Samorządy alarmują, że odpływ mieszkańców niesie coraz poważniejsze konsekwencje. Maleje liczba uczniów w szkołach, a utrzymanie lokalnych usług staje się coraz trudniejsze. Problem dotyka również Fromborka.
Wiadomo, że im więcej mieszkańców, tym łatwiejsze funkcjonowanie oświaty i nie tylko. Jest to trend zastanawiający, nad którym musimy się pochylić. Już to robimy, szukając chociażby takich rozwiązań, które przyciągną do nas przedsiębiorców, którzy chcieliby świadczyć nowoczesne usługi, szczególnie w szkolnictwie wyższym
– przyznał burmistrz Fromborka Damian Krasiński.
Frombork jest w ścisłej czołówce wyludniających się miast regionu. W kraju zajmuje 21. miejsce.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: M. Rozbicka
Redakcja: M. Rutynowski























