Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 5 °C pogoda dziś
JUTRO: 18 °C pogoda jutro
Logowanie  

230 km/h na S7 i uchylony mandat. Sprawa pirata drogowego wraca do sądu

Fot. PAP/T. Wojtasik

Ostródzki sąd uchylił mandat za gigantyczne przekroczenie prędkości przez kierowcę jadącego drogą ekspresową S7. Nie oznacza to jednak, że pirat drogowy pozostanie bez kary. Policja ma dowody jego winy i skieruje wniosek o ukaranie go do sądu. 

Kierowca sportowego Maserati, który na trasie S7 pędził z prędkością blisko 230 km/h, nie poniesie konsekwencji na podstawie pierwotnie wystawionego mandatu. Po zatrzymaniu przez policję został ukarany grzywną w wysokości 5000 zł, jednak złożył odwołanie do sądu.

Jak przekazał aspirant sztabowy Rafał Jackowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, mężczyzna zakwestionował mandat, wskazując na nieczytelnie wypełniony blankiet. Sąd Rejonowy w Ostródzie przychylił się do tej argumentacji i uchylił mandat, choć nie podważył samego faktu popełnienia wykroczenia.

Sprawa wzbudziła dyskusję na temat procedur i obowiązujących przepisów. Eksperci zwracają uwagę, że kluczowe znaczenie mogły mieć szczegóły formalne, w tym sposób wypełnienia dokumentu.

Z punktu widzenia społecznego odpowiedzialność leży po stronie systemu. Całkiem niedawno rozszerzono odbieranie uprawnień na trzy miesiące, że to jest znaczne przekroczenie prędkości, czyli o 50 kilometrów i więcej, także poza obszarem zabudowanym. Ministerstwo Infrastruktury robiło wszystko, żeby wykluczyć z tego zapisu autostrady i drogi ekspresowe. Gdyby tego nie wykluczyło, to taki człowiek z Maserati dawno miałby już zabrane uprawnienia na trzy miesiące, co dla naszego dobra i bezpieczeństwa powinno się stać

– ocenił Łukasz Zboralski z portalu BRD24.pl.

Policja podkreśla jednak, że wykroczenie zostało ujawnione, a kierowca ukarany, a problem dotyczy wyłącznie kwestii formalnych.

Policjanci nie zawiedli, bo ujawnili to wykroczenie i mężczyzna został ukarany. Powiedzmy, że ten blankiet został faktycznie nieczytelnie wypełniony przez tego policjanta.  Została z nim już przeprowadzona rozmowa na ten temat, aby takiego błędu nie popełniać. Również w całym garnizonie przypominamy policjantom, aby blankiety mandatów wypełniać w sposób czytelny, tak aby nie było już pretekstu do skierowania wniosków, właśnie ze względu na to, że te mandaty są w sposób nieczytelny wypełniany

– przekazał Rafał Jackowski.

Jak wskazuje radca prawny Łukasz Jałoza, sąd mógł uznać, że mandat nie spełniał wymogów formalnych, w tym dotyczących czytelnego wskazania podstawy prawnej.

Sprawa nie jest jednak zakończona. Policja z Ostródy prowadzi dalsze czynności w sprawie wykroczenia. Eksperci zwracają uwagę, że odwołanie mogło być także elementem strategii kierowcy, który – jak wynika z ustaleń – nie po raz pierwszy przekroczył dopuszczalną prędkość i może liczyć na „zatarcie” części punktów karnych.

Posłuchaj relacji Andrzeja Pawlika

Redakcja: P. Jaguszewski za A. Pawlik

RadioOlsztynTV