Polecane, Aktualności, Aplikacja mobilna, Radio Elbląg, Regiony
Pół roku systemu kaucyjnego. Polacy podzieleni, politycy się spierają

Fot. A. Pawlik
Miliony zwróconych plastikowych opakowań i rosnąca sieć punktów zbiórki to tylko jedna strona systemu kaucyjnego. Druga to codzienne problemy użytkowników i coraz głośniejsza krytyka ze strony części polityków.
System kaucyjny działa w Polsce od pół roku. Jedni chwalą możliwość odzyskiwania pieniędzy za zwrócone opakowania, inni wskazują na jego niedogodności i niedopracowane rozwiązania.
Jak podało Ministerstwo Klimatu, do tej pory zebrano około pół miliarda opakowań. Z kolei politycy Konfederacji krytykują jego funkcjonowanie, twierdząc, że wprowadzane rozwiązania przerzucają obowiązki na mieszkańców.
Opinie mieszkańców Olsztyna są podzielone. Część z nich zwracała uwagę, że system nie jest wystarczająco wygodny. Problemem bywa m.in. konieczność przechowywania niezgniecionych butelek oraz ograniczona liczba punktów zwrotu. Inni podkreślali jednak, że korzystanie z systemu nie sprawia trudności. Zbierają opakowania w domu i bez problemu odzyskują kaucję.
– W niektórych krajach szklana butelka wielokrotnego użytku wraca na rynek kilkanaście razy. To korzyść dla nas i środowiska – przekonywała wiceminister klimatu Anita Sowińska, podsumowując pierwsze miesiące działania systemu. Dodała, że wciąż są elementy wymagające poprawy. Sieć recyklomatów i punktów zbiórki jest zbyt mała, a komunikacja dotycząca zasad działania systemu – niewystarczająca.
Wyjaśnianiem zasad zajmują się także pracownicy Inspekcji Ochrony Środowiska. Do olsztyńskiego oddziału co tydzień trafia kilka skarg lub zgłoszeń.
Dotyczą one m.in. braku możliwości zwrotu opakowań w przypadku awarii butelkomatów lub problemów z realizacją wydawanych przez nie bonów. Kontrole nie wykazały jednak nieprawidłowości w funkcjonowaniu systemu kaucyjnego.
– przekazała rzeczniczka WIOŚ Ada Wasilewska.
Na skuteczność systemu wskazują również dane. Do połowy marca do obrotu wprowadzono w Polsce około miliarda 200 milionów opakowań objętych kaucją.
Nie brakuje głosów krytycznych. Pod hasłem „System kaucyjny stop” Konfederacja prowadzi akcję w całym kraju. Jak mówił podczas konferencji prasowej w Olsztynie Jacek Ostapczuk z lokalnego oddziału Nowej Nadziei, system to krok wstecz, oparty na rozwiązaniach stosowanych w Niemczech w latach 90. Jego zdaniem nowoczesne instalacje do segregacji odpadów mogłyby przejmować te funkcje bez angażowania mieszkańców.
Z kolei Piotr Cezary Lisiecki, lider warmińsko-mazurskich struktur Ruchu Narodowego i przedstawiciel Konfederacji, zwrócił uwagę, że system może oznaczać straty dla samorządów, co w konsekwencji może przełożyć się na wyższe opłaty za odbiór odpadów.
Doświadczenia krajów Unii Europejskiej pokazują jednak, że po osiągnięciu pełnej skali operacyjnej, systemy kaucyjne przynoszą bardzo wysokie poziomy zwrotu opakowań. W Niemczech sięgają one nawet 98 procent przy kaucji wynoszącej 0,25 euro. – My mamy jeszcze co rozwijać – dodała wiceminister Sowińska.
Prezes operatora systemu kaucyjnego Kaucja.pl Piotr Okurowski szacuje, że w Polsce potrzebnych jest około 30 tysięcy urządzeń do zwrotu opakowań. Obecnie działa ich około 7 tysięcy, a pozostałe opakowania przyjmowane są ręcznie.
Z systemów kaucyjnych korzysta już około 180 milionów Europejczyków, czyli ponad jedna czwarta mieszkańców kontynentu.
Posłuchaj relacji Aleksandry Skrago

Fot. A. Skrago

Fot. A. Skrago

Fot. A. Pawlik
Autor: A. Skrago
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy























