Aktualności, Aplikacja mobilna, Pisz, Region, Regiony
Pogorzelisko i pies z wrośniętą obrożą. Właścicielka przeprasza i zapowiada rezygnację z funkcji sołtysa
Mrozik, pies uratowany z dramatycznych warunków w Hejdyku, dochodzi do zdrowia po skomplikowanej operacji. Jego była właścicielka, pełniąca funkcję sołtysa, przeprasza za zaniedbania i zapowiada rezygnację ze stanowiska.
W minionym tygodniu we wsi Hejdyk w gminie Pisz inspektorzy OTOZ Animals, w asyście policji, interwencyjnie odebrali psa z wrośniętą w skórę obrożą. Zwierzę przeszło skomplikowaną operację i obecnie przebywa w Barczewie pod opieką Joanny Jasińskiej, inspektorki OTOZ Animals.
Pogorzelisko, spalona posesja i na łańcuchu Mrozik. Widać było, że miał dosyć wszystkiego – skulony, zmarznięty i bardzo głodny. Był na wielkim łańcuchu, który splątał się w kulę, która zamarzła. Ta kula lodu ciągnęła go za ogromną, gnijącą ranę z wyrośniętym łańcuchem
– opowiedziała Joanna Jasińska.
Okazało się, że właścicielką Mrozika jest sołtys Hejdyka, Agnieszka Krzynowek. Kobieta zaprzecza, że pies latami był zaniedbywany. Twierdzi, że wrastającej obroży nie widziała, bo przyjeżdżała karmić psa po zmroku. Twierdzi także, że zwierzę często było spuszczane z łańcucha.
Gdybym ja to widziała, wzięłabym tego psa do weterynarza. Nie było dnia, żebym nie myślała o nim, nie szukała mu domu. Mogę przeprosić za swoje zaniedbanie i jestem gotowa ponieść konsekwencje
– powiedziała sołtys.
Z apelem do burmistrza Pisza o zrzeczenie się sołtys z zajmowanej przez nią funkcji, zwrócił się radny gminny Dariusz Kaczkowski, a Agnieszka Krzynowek zapewniła, że to zrobi.
Mrozik czuje się coraz lepiej i powoli dochodzi do zdrowia pod opieką Joanny Jasińskiej.
Posłuchaj relacji Doroty Grzymskiej
Autor: D. Grzymska
Redakcja: A. Niebojewska





























