Podwodne porządki nurków w jeziorze Szeląg Wielki
Butelki, puszki, cegły, a nawet niebezpieczne pale. Takie odpady wydobyli z jeziora Szeląg Wielki członkowie Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Płetwonurków oraz Szkoły Nurkowania „Krokodyle”.
Celem akcji było oczyszczenie dna jeziora z zanieczyszczeń, które stanowią zagrożenie dla środowiska i wypoczywających. Jak podkreślił Igor Bartoszewicz, jeden z organizatorów akcji, pod wodę zeszło 16 nurków.
Udało się posprzątać obszar nawet do 3 tysięcy metrów kwadratowych i wyciągnąć około 300–400 kilogramów śmieci. Najgroźniejsze były trzy pale, w które ktoś mógł uderzyć skacząc do wody
– powiedział.
W trakcie sprzątania nurkowie natrafili również na wrak niewielkiej łódki, który jednak znajduje się na dużej głębokości i nie stwarza zagrożenia dla plażowiczów. Najwięcej zanieczyszczeń znajdowało się w trudno dostępnych miejscach, między trzcinami, które są zwykle niewidoczne dla osób wypoczywających nad brzegiem.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: Z. Gładysz
Redakcja: P. Jaguszewsi

























