Stracili dach nad głową
W Miłkowie niedaleko Ornety spłonął dom. Jedna osoba zginęła, czterem udało się uciec, ale budynek nie nadaje się do zamieszkania.
Pan Andrzej bardzo liczy na to, że uda się go wyremontować, bo mieszkał tam całe życie, a niedawno wraz z rodziną odnowił wnętrze.
Władze Ornety natychmiast zaproponowały pogorzelcom pomoc. Czekamy na dokładną listę rzeczy, które należy kupić – informuje Adrian Grędziński z urzędu miasta w Ornecie.
Pogorzelcom zaproponowano również mieszkanie zastępcze w Ornecie. Ci jednak odmówili, na razie zamieszkają w innym domu należącym do ich rodziny, który do tej pory stał pusty. Gmina pomoże go urządzić, burmistrz Ornety deklaruje też chęć pomocy w sfinansowaniu odbudowy spalonego domu.
W Miłkowie był Andrzej Piedziewicz – posłuchaj
(wchr/apiedz/as/łw)



























