Polecane, Aktualności, Aplikacja mobilna, Lidzbark Warm., Regiony
Śledczy badają przyczyny wybuchu w Ornecie. Burmistrz zapewnia pomoc poszkodowanym
Cały czas nie wiadomo, czy mieszkańcy budynku, w którym w niedzielę w Ornecie doszło do wybuchu gazu, będą mogli wrócić do zajmowanych mieszkań. To lokale socjalne, które gmina czasowo przyznaje osobom w trudnej sytuacji materialnej i życiowej.
Wczoraj na miejscu był nadzór budowlany. Teraz komisja analizuje, czy budynek nie stwarza zagrożenia zawaleniem. Pewne na ten moment jest tyle, że mieszkanie, w którym doszło do wybuchu, nie nadaje się do zamieszkania. Co z pozostałymi – okaże się w najbliższych dniach, o czym informowała burmistrz Ornety Katarzyna Lasocka i dodała, że wszyscy lokatorzy dostali schronienie.
Przebywają w naszym ośrodku – hotelu sportowym. Dopóki nadzór budowlany nie wyda ostatecznej decyzji o przydatności do zamieszkania w lokalach, które ucierpiały podczas wybuchu gazu, będą przebywać pod naszą opieką
– powiedziała.
Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza, która po wstępnych oględzinach nie wskazała jednoznacznie co się wydarzyło.
Ustalono, iż mężczyzna, lokator tego lokalu, mógł dogrzewać się z urządzeń zasilanych gazem. Zabezpieczono na miejscu dwie butle gazowe i urządzenia grzewcze, które mogły być wykorzystywane przez pokrzywdzonego. Czy to one powodowały ten wybuch i pożar, to ustali dalsze postępowanie przygotowawcze
– przekazał nam rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie prokurator Daniel Brodowski.
Odrębne postępowanie wyjaśniające prowadzi też nadzór budowlany.
W wyniku wybuchu zginął 45-letni mężczyzna, który mieszkał sam, 7 osób z przylegających mieszkań opuściło budynek, zanim na miejsce przyjechała straż pożarna. Burmistrz Ornety przekazała nam, że w mieszkaniach w budynku są piece kaflowe i że nikt nie kontroluje, czy lokatorzy używają innego ogrzewania.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: K. Grabowska
Redakcja: M. Rutynowski



























