Olsztyn, Aktualności, Aplikacja mobilna, Region, Regiony
Piecza zastępcza w potrzebie zmian. Opiekunowie wskazują na braki w systemie
Piecza zastępcza oraz bezpieczeństwo dzieci i ich opiekunów, którzy przygarnęli je pod swój dach, muszą być priorytetem. O ile lokalnie coraz częściej widać pozytywne zmiany, o tyle wciąż brakuje rozwiązań systemowych.
Spraw do uregulowania jest wiele. Dariusz Figura, który wraz z żoną od 17 lat prowadzi pod Olsztynem pogotowie opiekuńcze, ocenia, że konieczne jest wprowadzenie zmian w ustawie o rodzicielstwie zastępczym.
Jeżeli dano nam miano „zawodowych”, to trzeba nam w końcu dać prawa pracownicze. Jeżeli 20-letnia praca mojej żony nie daje jej żadnego stażu emerytalnego, to coś tu jest nie tak
– powiedział.
Ważne są też zmiany dotyczące przyznawania świadczeń na częściowe pokrycie kosztów utrzymania domu. To w dużej mierze pieniądze przeznaczane na specjalistów, którzy pomagają dzieciom radzić sobie z deficytami.
My te środki otrzymujemy dopiero od czwartego dziecka. Musimy przyjmować więcej dzieci, bo jesteśmy pod tzw. kreską
– dodał.
Dariusz Figura zwrócił także uwagę na formę realizacji kontaktów rodzin zastępczych z biologicznymi.
To, co nas spotyka, to notoryczne naruszanie naszych dóbr osobistych i poczucia bezpieczeństwa. Ustawodawca w ogóle nie zwraca na to uwagi, a naprawdę jest coraz trudniej. Często są wulgarni i agresywni
– tłumaczył.
Tylko w powiecie olsztyńskim, gdzie nasz rozmówca prowadzi pogotowie opiekuńcze, w pieczy zastępczej przebywa prawie 400 dzieci.
Posłuchaj relacji Kingi Grabowskiej
Autor: K. Grabowska
Redakcja: A. Niebojewska
W Biskupcu powstała Zatoka Wsparcia Pieczy Zastępczej. Pierwsza taka w regionie


























