Protest Solidarności i zwolnienia w IKEA. Posłuchaj audycji Układ Zbiorowy
Wielki protest Solidarności w Warszawie i pytania, czy Zielony Ład faktycznie zabije polski przemysł i zwolnienia w fabryce IKEA w Wielbarku były tematami audycji Układ Zbiorowy. Audycję poprowadził Marek Lewiński.
Studio Radia Olsztyn odwiedzili:
- Ewa Wyka z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych,
- Jan Zdziarstek, kanclerz olsztyńskiej loży Business Centre Club.
Na łączach telefonicznych byli:
- Krzysztof Krzyżaniak z warmińsko-mazurskiej „Solidarności”,
- Rafał Laskowski z Konfederacji Lewiatan, reprezentujący Warmińsko-Mazurski Związek Pracodawców Prywatnych.
TEMAT 1
Wczoraj (20.05) odbył się protest pod hasłem „Razem dla Polski i Polaków”. Tysiące związkowców na ulicach Warszawy i głośne żądanie referendum w sprawie odrzucenia Europejskiego Zielonego Ładu. Dziś (21.05) w Porannych Pytaniach Radia Olsztyn gościem audycji był Józef Dziki, szef warmińsko-mazurskiej Solidarności.
Na antenie z ust przewodniczącego padły mocne, momentami wręcz czysto polityczne i antyrządowe słowa. Przewodniczący Dziki mówił wprost: nasza motoryzacja pada, huty padają, stajemy się wyłącznie rynkiem usług. Związkowcy uważają, że koszty transformacji energetycznej wyrzucą tysiące ludzi na bruk, a zyski przetransferują za granicę.
Czy zdaniem przedstawiciela Solidarności wczorajsza manifestacja to był protest w obronie polskiej gospodarki i miejsc pracy, czy polityczna demonstracja? Do sprawy odnieśli się również reprezentacji biznesu.
TEMAT 2
Z wielkiej polityki przenieśliśmy się na nasze podwórko. Branża meblarska – dotychczasowy filar gospodarki Warmii i Mazur – łapie zadyszkę. Fabryka IKEA w Wielbarku pod Szczytnem zwalnia 240 osób – zarówno z produkcji, jak i z administracji. Prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli diagnozuje wprost: meble przestały być towarem pierwszej potrzeby, eksport do Europy Zachodniej dramatycznie spada, a jednocześnie firmy dobijają gigantyczne koszty energii, prądu, drewna i rosnące koszty pracownicze.
240 osób traci pracę w samym Wielbarku, kolejne cięcia trwają w Goleniowie. Czy to, co obserwujemy, to jest bolesna, ale konieczna i chwilowa restrukturyzacja w czasach zaciskania pasa, czy raczej początek powolnego upadku branży meblarskiej w naszym regionie, która po prostu traci swoją konkurencyjność na świecie?
Czy w sytuacji, gdy pracodawcy mówią „eksport nam się nie spina finansowo z powodu globalnych zawirowań”, pracownicy mogą w ogóle liczyć na jakąkolwiek ochronę? Jak zabezpieczyć tych ludzi w takich miejscowościach jak Wielbark?
Posłuchaj audycji Marka Lewińskiego
Autor: M. Lewiński
Redakcja: P. Jaguszewski


























