Olsztyn, Aktualności, Aplikacja mobilna, Region, Regiony
Dzieci pilnie potrzebują rodzin zastępczych. „Sytuacja jest bardzo trudna”
W Olsztynie rośnie liczba dzieci, które pilnie powinny być odebrane z rodzinnych domów. Problem w tym, że… nie ma dokąd ich zabrać. Brakuje miejsc w placówkach i rodzin zastępczych gotowych przyjąć je pod swój dach. Na bezpieczne schronienie czeka dziś ponad 20 dzieci.
O problemie pieczy zastępczej najlepiej mówią konkretne historie – nie suche slogany, lecz losy dzieci, które już na starcie życia często są skazane na porażkę. W Olsztynie, i to tylko w ostatnich tygodniach, miały miejsce dramatyczne przypadki: trzytygodniowy chłopiec pozostawiony przez matkę po porodzie w szpitalu, trzymiesięczna dziewczynka odebrana interwencyjnie z domu pełnego zaniedbań i nadużyć oraz rodzeństwo w wieku pięciu i siedmiu lat mieszkające z matką, która wyszła z zakładu karnego – w ich domu na porządku dziennym są alkohol, narkotyki i libacje.
O takich historiach pisze w internecie pani Dorota z Olsztyna, która kilka lat temu razem z mężem stworzyła rodzinę zastępczą. Dziś wspiera system i głośno mówi o jego problemach, bo wciąż jest on niewydolny. Anna Roman, kierowniczka działu pieczy zastępczej w olsztyńskim MOPS-ie, przyznaje wprost: sytuacja jest bardzo trudna.
System rodzinnej i instytucjonalnej pieczy zastępczej w stolicy naszego regionu jest przeciążony. Nie oznacza to jednak, że nic się nie dzieje. W ostatnich latach w Olsztynie prowadzono kampanie informacyjne i edukacyjne, zwiększono też wynagrodzenia dla rodzin zastępczych. Dzięki temu w ubiegłym roku siedem osób przeszło szkolenia i przyjęło pod swój dach dzieci. Dziś jednak nie deklarują przyjęcia kolejnych.
Problem wciąż narasta, jednym z powodów jest brak wiedzy. Z badań Fundacji Happy Kids wynika, że ponad 60 procent Polaków nigdy nie zetknęło się z pojęciem rodzicielstwa zastępczego, choć dla wielu dzieci jest to jedyna szansa na bezpieczne dzieciństwo.
Pani Dorota z mężem swoją rodzinę zastępczą stworzyła kilka lat temu. Najpierw pod ich dach trafił kilkutygodniowy chłopiec, który po kilku miesiącach wrócił do rodziny biologicznej, potem ich serce skradł Adaś. Jest z nimi już ponad 2,5 roku. Jak podkreśla pani Dorota, aby zostać rodziną zastępczą, nie trzeba żyć w małżeństwie. Ważna jest empatia, odwaga i gotowość na niemałe wyzwania. Decyzji nie trzeba podejmować od razu, ale zawsze warto skontaktować się z działem pieczy zastępczej w mieście, który mieści się przy ulicy Dąbrowszczaków.
W 2026 roku w Olsztynie ponownie ruszy kampania informacyjna, mająca zwiększyć wiedzę, zmniejszyć obawy i pokazać pozytywny obraz rodzin zastępczych w lokalnym środowisku. Promowana będzie m.in. w kościołach i podczas wydarzeń organizowanych przez Miejski Ośrodek Kultury.
Posłuchaj relacji Kingi Grabowskiej
Autor: K. Grabowska
Redakcja: A. Niebojewska





























