Polecane, Aktualności, Aplikacja mobilna
Ministerstwo kontra branża beauty. Czy kosmetyczki stracą pracę?
Ministerstwo Zdrowia bierze się za branżę beauty. Wskazuje lekarzy dermatologów i stomatologów jako jedyną grupę, która może wykonywać zabiegi, takie jak botoks, wypełniacze czy lasery.
Ma to związek z rosnącą liczbą powikłań, co przyznała prof. Agnieszka Owczarczyk-Saczonek, wojewódzki konsultant w dziedzinie dermatologii i wenerologii. To sprawia, że potencjalne klientki tej branży wolą dmuchać na zimne i wybierają lekarzy.
Z tą opinie nie zgadzają się kosmetyczki, kosmetolożki, które są jednocześnie pielęgniarkami. Żaneta Kotowska, technik kosmetologii, ale też pielęgniarka, studiująca obecnie medycynę na kierunku lekarskim przekonywała, że wystarczy wprowadzić konkretne regulacje. Tymczasem Dorota Waśniewska, przedstawicielka branży beauty uspokaja, że kosmetyczki lub kosmetolożki to jednocześnie wykształcone pielęgniarki, przechodzące dodatkowe szkolenia.
Planowane regulacje mają jasno oddzielić inwazyjną medycynę estetyczną, którą ma wykonywać tylko lekarz, od pielęgnacji skóry i zabiegów nieinwazyjnych, które nadal będą mogły być wykonywane przez kosmetologów czy kosmetyczki.
Tymczasem branża beauty przygotowuje obywatelski projekt ustawy o zawodzie kosmetologa, który ma na celu uregulowanie standardów kształcenia i odpowiedzialności zawodowej.
Posłuchaj relacji Doroty Grzymskiej
Autor: D. Grzymska
Redakcja: M. Rutynowski
























