Koniec z pasiekami w miastach? Pszczelarze zapowiadają protesty
Czy pszczoła miodna zagraża dzikim gatunkom zapylaczy? Od kilku dni trwa spór w tej sprawie między przedstawicielami branży pszczelarskiej a rządem.
Chodzi o projekt przygotowywany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska dotyczący owadów zapylających. – To działanie mające na celu ochronę gatunków dzikich zapylaczy – potwierdzał prof. Stanisław Czachorowski, entomolog i ekolog z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.
Pomysł na ograniczenie liczby pasiek dotyczy miast i obszarów chronionych. W przypadku pszczoły są miejsca, gdzie nasilenie pasiek jest zbyt duże. Jest to konkurencja o nektar. Tego nektaru, zwłaszcza gdzie siedliska są ubogie, brakuje dla dzikich zapylaczy, takich jak np. trzmiele
– powiedział.
Zdaniem prof. Jerzego Wilde, specjalisty od pszczół, byłego pracownika wydziału pszczelarstwa na UWM, nowe przepisy nie poparte są dowodami naukowymi.
Przypuszczam, że jest to jakaś presja ekologów czy nawet pseudoekologów, którzy może badają tylko pszczoły dziko żyjące, bo z naszych obserwacji i badań wynika, że nie ma takiego zagrożenia
– zaznaczył.
Na świecie obserwuje się spadkowy trend, jeśli chodzi o dziko żyjące pszczoły. Z mojego punktu widzenia beztroskie lokowanie kolejnych pszczelich rodzin pszczoły miodnej jest zagrożeniem dla dzikich zapylaczy. Stąd prawdopodobnie rządowa tendencja do jakiegoś ograniczenia niekontrolowanego wprowadzenia pszczoły miodnej do środowiska
– potwierdził Wojciech Biedrzyński z Fundacji Działań Społecznych i Ekologicznych Nexus w Olsztynie.
Projekt wywołał zaniepokojenie w środowisku pszczelarzy. Józef Zysk, prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Olsztynie przekonywał, że branża nie będzie stała z założonymi rękami.
Wszyscy posłowie, niezależnie od opcji, powinni się tą sprawą zainteresować, nawet nie czekając na sygnał od związków pszczelarskich. Po drugie – jeśli jest to przepis unijny, to będziemy próbowali wchodzić w porozumienia ze związkami innych krajów, żeby podjąć działania wspólne, nie ograniczając się do pszczelarzy polskich
– dodał.
Źródłem projektu jest unijne rozporządzenie Nature Restoration Law, które zobowiązuje państwa członkowskie do przygotowania planów odbudowy przyrody. Polska musi przyjąć taki dokument do września 2026 r.
Posłuchaj relacji Doroty Grzymskiej
Autor: D. Grzymska
Redakcja: M. Rutynowski


























