Kierowca kupił od oszustów biżuterię z tombaku
Uważajmy na oszustów, których pomysłowość nie zna granic. Czasem jednak ich metody są bardzo stare. A mimo to nabrał się na nie jeden z kierowców, jadących trasą Pisz-Biała Piska
Przy drodze stali dwaj mężczyźni, którzy prosili o pomoc. Kiedy kierowca się zatrzymał, podali się za Anglików. Twierdzili, że zabrakło im paliwa, nie mają pieniędzy, a ich karty bankomatowe nie działają. W zamian zaoferowali kupno złotej biżuterii. Kierowca kupił dwa złote sygnety i bransoletkę za 1500 złotych.
Okazało się, że biżuteria była z tombaku, dlatego zgłosił się na policję. Powiedział, że mężczyźni wzbudzili zaufanie wyglądem i tłumaczeniem swojej trudnej sytuacji, w której rzekomo się znaleźli.
(osko/as)
























