Hulajnogi elektryczne na celowniku. Jesienna aura sprzyja niebezpiecznym wypadkom

14-letni Wojtek z Elbląga trafił do kliniki Budzik dla dzieci w Warszawie. Nastolatek przewrócił się na hulajnodze elektrycznej.
W chwili wypadku nie miał na głowie kasku.
Syn pożyczył od kolegi hulajnogę. Niestety, hulajnoga miała zdjęte blokady ograniczające prędkość. Nieszczęście stało się na drodze wewnętrznej. Na osiedlu wpadł w dziurę. Uderzył głową o asfalt. W tej chwili ponad 3 miesiące w szpitalu. Niestety jest bez kontaktu, bez świadomości
– powiedział pan Radosław, tata Wojtka.
Jesienią jazda na hulajnodze jest bardzo niebezpieczna ze względu na pogodę.
Deszcz, opadające liście i wilgotna nawierzchnia sprawiają, że łatwiej o poślizg. Jeździjmy ostrożnie po śliskich chodnikach, unikajmy gwałtownego hamowania i przede wszystkim dostosujmy prędkość do panujących warunków
– apelowała st. sierż. Justyna Romańczuk z policji w Braniewie.
Maksymalna prędkość, z jaką możemy jeździć hulajnogą elektryczną to 20 kilometrów na godzinę.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Bruchwald
Redakcja: P. Jaguszewski

























