Adam Krause o WOŚP w Elblągu: liczby robią wrażenie, ale nie one są najważniejsze
Za nami 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W Elblągu już na tym etapie udało się zebrać ponad 780 tysięcy złotych, a to – jak mówił szef elbląskiego sztabu WOŚP Adam Krause – jeszcze nie jest kwota ostateczna. Z gościem Porannych Pytań elbląskiej redakcji Radia Olsztyn rozmawiała Aneta Pastuszka.
Choć liczby robią wrażenie, Adam Krause podkreślił, że nie one są najważniejsze.
Z jednej strony mówimy, że wynik nie jest najważniejszy, ale z drugiej wszyscy marzymy, żeby zrobić coś jeszcze lepszego, większego, piękniejszego
– przyznał.
W rozmowie wielokrotnie wracał temat energii i wspólnoty, które od lat są znakiem rozpoznawczym WOŚP.
Ja chyba bardziej oceniam Orkiestrę przez to, jak ludzie reagują: że się uśmiechają, robią zdjęcia, opowiadają wolontariuszom swoje historie. Ktoś potrafi się zatrzymać na środku skrzyżowania tylko po to, żeby wrzucić pieniądze do puszki. To są momenty, które wynagradzają cały wysiłek
– mówił Krause.
W tym roku na ulicach Elbląga kwestowało 450 wolontariuszy, ale – jak zaznacza szef sztabu – osób zaangażowanych w finał jest znacznie więcej.
Najlepiej pasuje określenie „pospolite ruszenie”. Szkoły, przedszkola, rodzice, sponsorzy, służby mundurowe – tego się nie da policzyć
– powiedział.
Szczególną uwagę zwrócił na młodych ludzi, którzy licznie zgłaszają się do wolontariatu.
Młodzież jest fantastyczna. Kiedy mówimy o niesieniu pomocy i czynieniu dobra, oni mówią: „tak, chcemy to robić”
– podkreślił Krause.
W rozmowie nie zabrakło też spojrzenia „od kuchni” na organizację finału: ogromną logistykę, zmiany programu, pogodowe niespodzianki i nowe pomysły – jak alternatywne „Światełko do nieba” czy występy na żywo. – Co roku coś nas zaskakuje. Mamy szkielet, ale każdy finał jest inny – przyznał.
Choć emocje po 34. Finale jeszcze nie opadły, myślami sztab powoli wybiega już w przyszłość.
Każdy zapisuje na kartce pomysły. Wracamy do nich przy kolejnym finale. Te emocje nas napędzają. Chcemy grać jak najlepiej, jak najpiękniej. I mam nadzieję, że będziemy grać do końca świata i jeden dzień dłużej
– podsumował Adam Krause.
Posłuchaj rozmowy Anety Pastuszki
Autor: A. Pastuszka
Redakcja: A. Niebojewska



























