Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: -6 °C pogoda dziś
JUTRO: -6 °C pogoda jutro
Logowanie  

UOKiK stawia zarzuty Biedronce. Właściciel zapłaci gigantyczną karę?

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił trzy zarzuty znanej sieci handlowej „Biedronka”, dotyczące jej akcji promocyjnej pn. „Tarcza Biedronki Antyinflacyjna”. Jeronimo Martins Polska grożą kary finansowe w wysokości do 10 proc. rocznego obrotu.

Ogólnopolska akcja promocyjna „Tarcza Biedronki Antyinflacyjna” trwała od 12 kwietnia do 30 czerwca. UOKiK zwrócił uwagę, że regulamin tej akcji promocyjnej był dostępny w Internecie, ale nie został on zawieszony w sklepach Biedronki. Na życzenie zdeterminowanych klientów pracownicy sklepu mogli go ewentualnie wydrukować (do sklepów trafił wyłącznie w wersji elektronicznej). Tego też dotyczy jeden z zarzutów – braku realnej dostępności regulaminu promocji w sklepach Biedronki.

Jeśli już klienci do niego dotarli, dowiedzieli się, że nie wystarczyło – zgodnie z hasłem reklamowym – znaleźć tańszy produkt w innym sklepie. Regulamin wprost wskazywał, że produkt ten należało kupić i to nie tylko w sklepie Biedronki, ale również u konkurencji, która została w regulaminie ograniczona do najpopularniejszych sieci. By uzyskać zwrot różnicy w cenach, warunków regulaminowych było dużo więcej i były wymagające, a wręcz uciążliwe, co mogło uczynić skorzystanie z akcji promocyjnej nieopłacalnym

– podano w komunikacie UOKiK.

Urząd przypomniał, że według regulaminu zakupów należało dokonać w tym samym tygodniu (liczonym od poniedziałku do niedzieli). Ponadto klienci musieli również zrobić zdjęcia porównywanego produktu (wraz z etykietą ze składem) i zachować nienaruszone paragony bądź faktury. Następnie konsumenci mieli w ciągu 7 dni od zakupów przesłać elektronicznie zgłoszenie. Gdy zostało ono przyjęte dostawali numer zgłoszenia i zobowiązani byli do wysyłki pocztą tradycyjną (opłacając koszty listu), również w terminie 7 dni, oryginałów dowodów zakupu i zdjęć. Prezes UOKIK uznał, że hasła reklamowe w tym aspekcie mogły wprowadzać konsumentów w błąd.

Poza tym, jak wskazał UOKiK, klienci sieci według przekazów reklamowych mogli spodziewać się otrzymania zwrotu różnicy cen w formie pieniężnej do dowolnego wykorzystania. Tymczasem regulamin precyzował, że dostaną oni wyłącznie e-kod o wartości zgłaszanej różnicy w cenie, do wykorzystania tylko w sklepach sieci i tylko w terminie 7 dni od jego otrzymania.

Zweryfikowaliśmy jak klientom przedstawiane były benefity wynikające z promocji oraz zasady uczestnictwa i doszliśmy do wniosku, że przekazy reklamowe mogły wprowadzać konsumentów w błąd w zakresie warunków promocji, co związane jest ze skomplikowanym jej charakterem i w rezultacie z uciążliwością skorzystania z niej przez klientów sieci

– przyznał prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny.

Autor: M. Siudaj
Redakcja: Ł. Sadlak

Przeczytaj poprzedni wpis:
Dziś ostatni dzień na złożenie wniosków o świadczenie postojowe

Można to zrobić wyłącznie elektronicznie – za pośrednictwem Platformy Usług Elektronicznych (PUE) ZUS. Wnioski mogą składać przedsiębiorcy i osoby wykonujące umowy cywilnoprawne, którzy odczuli negatywne skutki...

Zamknij
RadioOlsztynTV