Regiony przygraniczne rozmawiają z Unią. „Jesteśmy na pierwszej linii frontu”

Regiony przygraniczne zawnioskowały do Komisji Europejskiej o uwzględnienie w unijnym budżecie na lata 2028-2034 ich szczególnych potrzeb. Do Brukseli udali się samorządowcy z Warmii, Mazur i Podlasia.
O wspieraniu regionów graniczących z Rosją i Białorusią rozmawiali w Brukseli samorządowcy z województw warmińsko-mazurskiego i podlaskiego oraz wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Raffaele Fitto i europarlamentarzyści. Uczestniczący w spotkaniu europoseł KO Jacek Protas przypomniał w rozmowie z Radiem Olsztyn, z jakimi problemami mierzą się regiony przygraniczne.
Zamknięte granice, embargo, wojna hybrydowa, uchodźcy na granicach, strach przed inwestowaniem i wyjazdami turystycznymi. To wszystko spowodowało olbrzymie kłopoty gospodarcze. Jesteśmy na pierwszej linii potencjalnego frontu, jeśli chodzi o zagrożenie ze wschodu
– przekazał.
W ostatnim czasie Komisja Europejska zaprezentowała strategię dla regionów przygranicznych, a teraz w Brukseli ich przedstawiciele wskazali konkretne rozwiązania legislacyjne, których oczekują.
Przede wszystkim dodatkowych środków dla naszych regionów, które mają największe kłopoty. Po drugie zwiększenia pomocy publicznej dla przedsiębiorców. Zwiększenia dofinansowania inwestycji samorządowych. Oczekujemy możliwości dalszego inwestowania w infrastrukturę drogową, kolejową, w nasze szpitale, które na wypadek W będą szpitalami frontowymi. Jest wiele tego rodzaju postulatów, które spotykają się ze zrozumieniem Komisji Europejskiej
– powiedział Jacek Protas.
Decyzje w tej sprawie mogą zapaść pod koniec 2027 roku lub na początku 2028.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: K. Kantor
Redakcja: M. Rutynowski




























