Wielki sukces regionów przygranicznych. Nowa strategia Unii Europejskiej i fundusze na rozwój
Marszałek województwa podlaskiego Łukasz Prokorym powiedział, że inicjatywa Komisji Europejskiej wyrówna szanse regionów przygranicznych Unii Europejskiej po inwazji rosyjskiej na Ukrainę. – Cieszymy się, że UE dostrzegła nasze szczególne potrzeby – dodał członek zarządu województwa warmińsko-mazurskiego Robert Turlej.
Komisja Europejska powołała w czwartek instrument pożyczkowy EastInvest dla regionów wschodnich UE, graniczących z Rosją, Białorusią i Ukrainą. Szefowa KE Ursula von der Leyen zapowiedziała, że w ramach instrumentu udzielone zostaną pożyczki o wartości 20 mld euro w ciągu najbliższych dwóch lat. Instrument jest jednym z działań, jakie KE zaproponowała w przyjętej w zeszłym tygodniu strategii dla regionów przygranicznych. KE zapowiedziała także zwiększenie możliwości udzielania pomocy publicznej tym regionom, a także złagodzenie wymogów środowiskowych, by przyciągnąć inwestycje.
Po dwóch latach rozmów z KE dzisiaj mamy efekt w postaci EastInvest. Jest to wielki sukces i ważny ruch dla regionów przygranicznych, w tym tego, którym mam zaszczyt kierować, czyli województwa podlaskiego
– podkreślił Łukasz Prokorym.
Robert Turlej podkreślił, że inicjatywa KE gwarantuje preferencyjne traktowanie regionów przygranicznych. – Nasze tereny od czasu, gdy wybuchła wojna, potrzebują wsparcia i Unia Europejska to widzi – powiedział.
Przedstawiciel Warmińsko-Mazurskiego zaznaczył, że takie preferencyjne traktowanie jest konieczne, by zahamować wyludnianie regionów przygranicznych. – Ten duży odpływ mieszkańców może zahamować rozwój edukacji zawodowej połączony z inwestycjami – mówił. Jak dodał, jego region został doświadczony przez wstrzymanie ruchu przygranicznego z obwodem królewieckim.
Jeśli chodzi o powiat braniewski czy bartoszycki, to wiele sklepów upadło. Ruch przygraniczny już nie istnieje i nie będzie istniał
– podkreślił.
Województwo widzi szanse na rozwój we współpracy np. z sąsiednią Litwą i dalej Łotwą.
Tak jak kiedyś Rosjanie przyjeżdżali z obwodu królewieckiego do nas, to teraz Litwini i inne narodowości do nas przyjeżdżają. Sklepy zaczynają działać, powstają nowe biznesy, napędza się gospodarka terenu przygranicznego
– zaznaczył Turlej.
Autor: M. Cedro (PAP)
Redakcja: M. Rutynowski



























