Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 5 °C pogoda dziś
JUTRO: 3 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Protestujący rolnicy na spotkaniu z premierem i ministrem Kołodziejczakiem

Fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Rolnicy protestowali przed halą sportową w Morągu, w której odbyło się otwarte spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem. Ponad 250 ciągników rolniczych zaparkowało w okolicach hali. Delegacja rolników rozmawiała z premierem.

Nie ma konfliktu interesów między rządem a protestującymi rolnikami – mówili w Morągu premier Donald Tusk i wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak.

Rolnicy na spotkaniu z premierem

Podczas niedzielnego spotkania w Morągu premier Donald Tusk poruszył kwestie związane z rolnictwem. Ocenił, że nie można pozwolić, aby decyzje dotyczące Ukrainy i Zielonego Ładu „godziły wprost w interesy tysięcy rolników w Polsce i w Europie”.

W Polsce jest to szczególnie dotkliwe. Wiemy, dlaczego, choćby ze względów geograficznych (…) Nie ma co udawać, że Polska nie jest tutaj szczególnym przypadkiem. Wręcz przeciwnie, dlatego musimy o tym bardzo głośno mówić

– zauważył Donald Tusk.

Premier negatywnie ocenił dotychczasowe działania komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego, który – jego zdaniem – zapewniał w przeszłości o korzystnym wpływie Zielonego Ładu na polskie rolnictwo. Tusk stwierdził też, że „nie chodzi tylko o to, by skutecznie i bardzo spektakularnie protestować”

Chcę wam powiedzieć, że nie wydaje mi się, aby był jakiś istotny konflikt opinii lub interesów między ekipą rządową a protestującymi rolnikami. Na pewno nie w sprawie Ukrainy. Na pewno nie w sprawie eksportu ukraińskich produktów rolnych bez żadnych ograniczeń, bez skutecznych limitów przez polską, ale też przez litewską granicę. Tak, jak alarmowałem na ten temat wspólnie z Michałem Kołodziejczakiem długo, długo przed wyborami, tak teraz stajemy na głowie, żeby zmobilizować służby, w tym Krajową Administrację Skarbową

– dodał.

Donald Tusk zapewnił, że będzie rozmawiał w strukturach Komisji Europejskiej o postulatach rolników, które wynikają z realnych problemów i specyfiki polskiego rolnictwa. Odnosząc się do rolniczych protestów podkreślił, że niektóre wymogi unijne, między innymi w ramach Zielonego Ładu, bywają nieprzemyślane.

To jedna z wad Unii Europejskiej. Pracuje tam za dużo ludzi i kombinuje jak udoskonalać rzeczywistość i świat. Bardzo bym chciał, żeby oni też wrócili na ziemię i zobaczyli, że nie są to tylko piękne ekoschematy, czy kwestia ochrony klimatu, ale że istnieje też duża grupa ludzi i ich życie. W związku z tym, mając ambitne cele ekologiczne i klimatyczne – bo z tego Europa nie zrezygnuje – w każdej decyzji musimy dostrzegać los konkretnej grupy ludzi

– mówił premier rządu.

Lista firm importujących zboże z Ukrainy

Wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak poinformował w Morągu, że lista firm, które importowały zboże z Ukrainy jest kompletna i gotowa, a rząd będzie szukał podstaw prawnych, aby móc ją upublicznić.

 Lista wszystkich firm jest już skompletowana. W tym tygodniu podeprzemy się takimi opiniami prawnymi, żeby można to było upublicznić. Żeby każdy Polak mógł zobaczyć kto zarabiał, kiedy polscy rolnicy mieli wielki problem

– powiedział Kołodziejczak.

Jak wyjaśnił, lista została sporządzona na podstawie informacji „od różnych służb”, natomiast lista opublikowana przez poprzedni rząd jest „nieprecyzyjna” i według niego „niezgodna z prawdą”.

Kołodziejczak dodał, że informacje na temat importu są „szokujące”, ponieważ na Ukrainę – według niego – wypłynęło 6 miliardów złotych. Sprowadzono 330 tysięcy ton zboża technicznego, rzepaku i kukurydzy, które zostały wprowadzone na polski rynek – prawdopodobnie trafiły do konsumpcji. Najtańsza przywożona w zeszłym roku z Ukrainy pszenica kosztowała 51 zł za tonę, 20 razy poniżej progu opłacalności uprawy w Polsce – podkreślił wiceminister.

Ograniczenie produktów z Ukrainy

Donald Tusk powiedział, że kwestia ograniczenia napływu produktów z Ukrainy była przez niego poruszona podczas spotkania z prezydentem Wołodymyrem Zeleńskim w Kijowie.

To, że kilkaset osób na Ukrainie, czy kilka tysięcy osób na Ukrainie chce zarobić dużo pieniędzy, to nie jest nasz problem. My chcemy pomóc Ukrainie jako państwu i Ukrainie jako narodowi w konfrontacji zbrojnej z Rosją. I na pewno nic tu naszego zdania nie zmieni. Ale to nie może być tak, że (…), ktoś będzie kosztem różnych polskich grup zawodowych – nie tylko rolników (…) wykorzystywać wojnę jako sposób nieuczciwej czy nieadekwatnej konkurencji z naszymi firmami, z naszymi pracownikami, z naszymi rolnikami

– powiedział Donald Tusk.

Premier ostrzegł, że narastający konflikt gospodarczy może doprowadzić do tego, że „nagle pojawi się sentyment antyukraiński”.

Podczas spotkania w Morągu premier zadeklarował, że należy znaleźć odpowiedź na pytanie, „dlaczego nadal, mimo embarga, tyle produktów przejeżdża”. Ocenił, że należy przyjrzeć się m.in. pracy służb granicznych. Poinformował, że wyrywkowe kontrole zostały już rozpoczęte na granicy polsko-litewskiej.

Premier prosił o zrozumienie, gdyż potrzeba czasu na odbudowę służb. Zapowiedział też wzmocnienie ochrony granic „włącznie ze zmianą struktury na naszych granicach, więcej ludzi powinno być tam, gdzie pojawiają się problemy”.

Rolnicy w Morągu

Rolnicy przyjechali do Morąga ciągnikami, do których były przyczepione transparenty z hasłami m.in. „Chcemy produkować, nie plajtować”, „Walczymy o polską zdrową żywność”.  Delegacja rolników rozmawiała z wiceministrem rolnictwa Kołodziejczakiem i premierem Tuskiem.

Rolnicy, którzy protestowali w Morągu, przyjechali z Mazur, Żuław, województwa pomorskiego i kujawsko-pomorskiego.

Posłuchaj wypowiedzi

00:00 / 00:00

Fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Wiceminister Kołodziejczak w Morągu. Fot. A. Piedziewicz

Fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Fot: X/T. Graczyk

Redakcja: B. Świerkowska-Chromy za PAP

Więcej w protest, rolnictwo, rolnicy, Ukraina, Donald Tusk, zboże, morąg, wiceminister rolnictwa, Zielony Ład
Ewa Kaliszuk: musimy mieć w Unii człowieka reprezentującego interesy naszych rolników

- Oczekujemy, że komisarz Janusz Wojciechowski poda się do dymisji - mówiła w Porannych Pytaniach Radia Olsztyn Ewa Kaliszuk. Z senator Koalicji Obywatelskiej rozmawiał Marek Lewiński....

Zamknij
RadioOlsztynTV