Ostróda odda milion złotych?
Niewykluczone, że gmina Ostróda będzie musiała oddać ponad 1 milion złotych unijnej dotacji.
W ogłoszonych przez samorząd trzech przetargach na przebudowę wadliwych statków żeglugowych nie zgłosiła się żadna stocznia. Potem, na bezpośrednie negocjacje ze stoczniami zgłosiło się sześć firm, ale ostatecznie władze Ostródy rozmawiały o przebudowie jednostek tylko z jednym chętnym.
Ostatecznie nie doszło do podpisania umowy, bo jak tłumaczy burmistrz Czesław Najmowicz rozbieżności między oczekiwaniami gminy, a warunkami wykonawcy były duże.
Sprawa dotyczy dwóch wadliwych statków Ostróda – 1 i Ostróda – 2. Miały to być największe jednostki Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej – na ponad 60 i 70 pasażerów. Oba kosztowały już gminę 2 mln 300 tys. złotych
. W trakcie budowy zauważono wadę. Stwierdzono, że po zwodowaniu, jednostki będą się przechylały – rufa będzie niżej położona niż dziób. Wtedy gmina Ostróda opracowała program naprawczy i ogłosiła przetarg na wykonawcę przebudowy wadliwych statków. (pap/kan/łw)