Aktualności, Aplikacja mobilna, Radio Elbląg, Regiony
Nielegalne ogrodzenia nad jeziorami i rzekami. Posypały się kary

Fot. M. Zbrożek
Mimo zakazu grodzenia brzegów rzek i jezior, właściciele działek nad wodą wciąż łamią przepisy. W ostatnich miesiącach posypały się kary za uniemożliwianie swobodnego poruszania się wzdłuż akwenów.
Prawo jasno zabrania budowania takich przeszkód. Przepisy mówią, że właściciele nieruchomości graniczących z publicznymi wodami śródlądowymi nie mogą stawiać ogrodzeń bliżej niż 1,5 metra od linii brzegowej.
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Białymstoku w ostatnim półroczu przeprowadził 76 postępowań dotyczących łamania tego przepisu.
W efekcie tych działań 34 przypadki zakończyły się rozebraniem nielegalnych ogrodzeń, 5 spraw skierowano do organów ścigania, 11 kontroli nie wykazało naruszeń, a 26 spraw pozostaje w toku
– poinformowała Ewelina Górska z Zarządu Gospodarki Wodnej.
Skala problemu jest jednak znacznie większa.
Grodzenie ogranicza m.in. turystykę wędkarską. Praktycznie nad każdym zbiornikiem mamy z tym do czynienia. Jeziora, szczególnie w pobliżu miejscowości turystycznych, są w niektórych miejscach niemal całkowicie pozbawione naturalnego dostępu do linii brzegowej
– podkreślił dr Tomasz Czarkowski, ichtiolog z Instytutu Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie.
Wysokość grzywny za nielegalne ogrodzenia nad wodą wynosi do 5 tysięcy złotych.
Posłuchaj relacji Aleksandry Skrago
Autor: A. Skrago
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy
PRZECZYTAJ TAKŻE
-
O krok od tragedii na jeziorach. Dramatyczne akcje ratunkowe w Lidzbarku i Kwiku
-
Policja skontrolowała kierowców, którzy chcieli się ścigać na zamarzniętych Śniardwach
-
Śmieci w lasach Warmii i Mazur. Leśnicy wydają miliony na sprzątanie
-
Mazurskie jeziora wysychają. Mokre lato i jesień nie rozwiązują problemu



























