Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 1 °C pogoda dziś
JUTRO: 3 °C pogoda jutro
Logowanie  

Mam tego k…wa dość!!!

fot. Sławomir Ostrowski

„Mam tego k…wa dość!!!” – napisał na jednym z portali społecznościowych aktor Maciej Sztuhr. I chyba dosadniej nie można wyrazić oburzenia milionów Polaków. To reakcja na wypowiedź arcybiskupa Józefa Michalika na spotkaniu z dziennikarzami, z którego wynika, że to dzieci z rozbitych rodzin prowokują do gwałtów księży-pedofilów. Oburzenie tym większe, że arcybiskup Michalik jest przewodniczącym Komisji Episkopatu Polski, który właśnie obradował m.in. w TEJ sprawie. I nie pomogło sprostowanie i przeprosiny arcybiskupa, zwalanie winy na „lapsus językowy” . Nie pomógł wtór rzecznika Konferencji Episkopatu Polski, Józefa Klocha. Mleko zostało rozlane i to w tak ważnych chwilach, gdy Kościół na czele z Papieżem pochyla się nad problemem pedofilii w swoich szeregach. „Niefortunna” wypowiedź przewodniczącego KEP pogrzebała nadzieję społeczeństwa na rozwiązanie problemu w Polsce. Bo jakie by nie były końcowe wnioski zebrania, to i tak komentarz będzie jeden: polscy duchowni znów chcą TEN problem zamieść pod dywan.

Takie „lapsusy” zdarzają się wtedy, gdy mówca albo nie wie o czym mówi, albo wyraża swój prawdziwy pogląd na sprawę. Myślę, że każdy przed telewizorem po wysłuchaniu wypowiedzi arcybiskupa odniósł wrażenie, że duchowny broni kościelnych pedofilów. Winą za ich lubieżne czyny obarcza same dzieci, ich rozwiedzionych rodziców, czy zbyt wcześnie rozpoczęte wychowanie seksualne w szkołach. Po tych wypowiedziach rozpętała się burza nie tylko w mediach, ale i w wielu domach. Więc hierarchom kościelnym nie pozostało nic innego, jak naprawić błąd. Posypał się popiół na głowy. Lecz mnie nie przekonało sprostowanie, które moim zdaniem było nieudolną próbą ratowania skóry i wizerunku polskiego Kościoła. Bo czy kontekst wypowiedzi: „ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga”, oznacza: „dziecko jest niewinne, nie może być krzywdzone” – jak przekonywał arcybiskup? I czy w ogóle takie słowa powinny paść w kontekście tak ohydnego i odrażającego przestępstwa, jakim jest molestowanie seksualne dzieci?

Psycholog dr Magdalena Czub mówi: „Cieszę się, że te słowa wzbudziły oburzenie, ponieważ świadczy to o wzrastającej świadomości społeczeństwa w kwestii przemocy seksualnej. Jeszcze do niedawna uznawano za okoliczność usprawiedliwiającą gwałt sposób ubrania kobiety. W tej chwili staje się oczywiste, że przemoc nie może być niczym usprawiedliwiona. Obarczanie dziecka odpowiedzialnością za fakt wykorzystania seksualnego jest jednym z najbardziej typowych sposobów obrony i prób pozbycia się odpowiedzialności ze strony sprawców.”

W szczere przeprosiny i metamorfozę arcybiskupa Józefa Michalika nie wierzy także Ewa Orłowska, która była jedną z sześciu ofiar księdza-pedofila. Proboszcz z Tylawy został w latach 90-tych skazany za molestowanie dzieci na 2 lata w zawieszeniu na 5 lat i 8-letni zakaz pracy wychowawczej z młodzieżą. Ewa Orłowska zdecydowała się mówić, gdy od swoich dzieci dowiedziała się, że ksiądz robi wciąż to samo, co robił jej. Poprosiła o interwencję właśnie arcybiskupa Michalika : „pisaliśmy do niego parę razy, ale bez skutku. Napisał list i stanął w obronie księdza, nie ofiar.”

Znam wielu wspaniałych księży. Szczególnie tych, którzy są blisko swych wiernych. Ich szlachetność, skromność, dobroć, tolerancja i mądrość stoją w sprzeczności z postawą i poglądami głoszonymi przez niektórych hierarchów kościelnych. To szkodzi. Tu, na dole. Tym, którzy muszą wykonać najcięższą robotę, czyli utrzymać „stado”. Znam też wiele przypadków, nawet wśród członków najbliższej rodziny, odwrócenia się wiernych od Kościoła na skutek molestowania seksualnego przez księży. Znam stan ducha tych osób i wiem, że czas nie leczy ran. Szczególnie gdy sprawcy przemocy seksualnej pozostają bezkarni.

W każdej społeczności zdarzają się czarne owce. I jak świat światem, dobrze wyszedł na tym ten, który taką zakałę publicznie potępił, sprawiedliwie osądził i przykładnie ukarał.

A oto pokłosie wypowiedzi arcybiskupa Józefa Michalika:

PS. W środę (9.10.2013r.) Episkopat przyjął dokument o zasadach prewencji wobec przypadków pedofilii, jakie mogą zdarzyć się w Kościele. Instrukcja przewiduje, że biskupi mają informować i zachęcać poszkodowanych przez duchownych do tego, by niezależnie od procedur kościelnych składali oni zawiadomienia w prokuraturze. Sami, jak twierdzą, nie muszą tego robić, szczególnie wobec podwładnych, bo nie mają takiego obowiązku prawnego. Sprawy będą toczyły się wewnątrz Kościoła. Duchowni deklarują wszechstronną i natychmiastową pomoc poszkodowanym, a wobec sprawców zapowiadają surowe kary.

 

Przeczytaj poprzedni wpis:
Zapowiedź 1 kolejki PlusLigi – na początek Jastrzębski Węgiel

O godzinie 18.00 Indykpol AZS rozpocznie nowy sezon siatkarski. Akademicy zagrają na wyjeździe z Jastrzębskim Węglem. Wprawdzie na południe zespół pojechał z kontuzjowanymi Pablo Bengoleą i...

Zamknij
RadioOlsztynTV