Leśnicy liczą straty po rekordowych opadach śniegu
Po ekstremalnie obfitych opadach śniegu, które wystąpiły tydzień temu m.in. na Warmii i Mazurach, w lasach znajduje się wiele powalonych drzew. W Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie trwa szacowanie strat.
Na szczęście nie doszło do masowych zniszczeń drzewostanu.
Mówimy raczej o pojedynczych połamanych drzewach. Szacujemy, że zniszczonych zostało około 10 tysięcy metrów sześciennych drewna. Największe straty poniosło Nadleśnictwo Jedwabno
– powiedział rzecznik RDLP w Olsztynie, Adam Pietrzak.
W tym nadleśnictwie straty sięgają ponad trzech tysięcy metrów sześciennych drewna. Leśnicy apelują, by zachować ostrożność podczas leśnych spacerów, ponieważ wciąż mogą zalegać połamane konary i drzewa.
W Olsztynie spadły 23 centymetry śniegu, co jest wyjątkowo dużą wartością.
Jak na listopad były to opady na poziomie, który można nazwać ekstremalnym. Od roku 1951, czyli od momentu prowadzenia dokładnych pomiarów, były to trzecie najwyższe opady listopadowe
– podkreślił dr hab. Andrzej Skwierawski z Katedry Gospodarki Wodnej i Klimatologii UWM. Więcej śniegu w listopadzie spadło jedynie w latach 2006 i 1989.
O sytuacji w lasach po śnieżycy będziemy mówić także w piątek w Porannym Programie Radia Olsztyn.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Skrago
Redakcja: A. Niebojewska






























