Elbląg. Sprawca głośnego włamania do jubilera stanie przed sądem
Głośna sprawa włamania do jubilera w Elblągu wraca na wokandę. Prokuratura skierowała właśnie akt oskarżenia przeciwko 48-letniemu mężczyźnie podejrzanemu o kradzież mienia wartego blisko 7 milionów złotych.
Do zdarzenia doszło 20 kwietnia 2025 roku w jednym z centrów handlowych w Elblągu. Według ustaleń śledczych, sprawca po przełamaniu zabezpieczeń, dostał się do wnętrza budynku od strony pawilonu ogrodniczego, a następnie wybił szyby i włamał się do salonu jubilerskiego. Zniknęły sztabki złota, monety oraz biżuteria o łącznej wartości niemal 6 milionów 800 tysięcy złotych.
Jak poinformowała prokuratura, czyn ten został zakwalifikowany jako kradzież mienia o szczególnie dużej wartości, a dodatkowo mężczyzna miał działać w warunkach recydywy. Oznacza to, że grozi mu kara od 3 do nawet 20 lat pozbawienia wolności.
Podejrzany nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Od końca kwietnia ubiegłego roku przebywa w areszcie. Co ciekawe, po włamaniu sprawca został spłoszony przez pracownika ochrony i w trakcie ucieczki porzucił plecak ze skradzionymi przedmiotami. Policja zatrzymała go dwa tygodnie później w Opolu.
Teraz o dalszym losie 48-latka zdecyduje sąd. Sprawa, ze względu na skalę kradzieży i jej okoliczności, może zakończyć się jednym z surowszych wyroków przewidzianych za tego typu przestępstwa.
Posłuchaj relacji Anety Pastuszki
Autor: A. Pastuszka
Redakcja: A. Niebojewska
Nieudane włamanie do jubilera w Elblągu. Policja namierzyła złodzieja w Opolu



























