Dziady muzyczne
Brakuje mi Beatlesów. Są jak przyjaciele z młodości, z którymi już się nie widuję, jak wspomnienie wakacyjnej miłości, która nie dotrwała do zimy. Coraz częściej by posłuchać dobrej muzyki trzeba wywoływać duchy. Siadają na ramieniu i śpiewają do ucha „Across The Universe”, „Bohemian Rhapsody” lub „Come As You Are”.
Jednak jutro zawsze przynosi nadzieję.
The Beatles – Words of Love – to wygrzebane nagranie nie pretenduje do wielkiego utworu. Estetyka utworu przypomina, że kiedyś Beatlesi, kładli się do łóżka przed 11, a całus od dziewczyny nie pozwalał zasnąć.
Asaf Avidan – 613 Shades of Sad – świetnie się bawię, gdy pokręcone dźwięki zdobywają masową publiczność (One Day / Reckoning Song). Jak to się mówi, nie wiadomo, o co chodzi, ale coś w tym jest. 613… to nowa przygoda.
Ewa Farna – Ulubiona rzecz – zwróćcie uwagę na teksty Ewy farny, laska nebeska, prawdę mówi. Zdaję sobie sprawę, że musi być miejsce na sztukę dobrą i fast foodową, ale dobra muzyka trafia do serca, a hamburgery idą w tyłek.












![Weekend pełen smaków i muzyki. Trwa Jarmark Olsztyński [PROGRAM] Weekend pełen smaków i muzyki. Trwa Jarmark Olsztyński [PROGRAM]](https://radioolsztyn.pl/wp-content/themes/ronew/loadimg.php?src=https%3A%2F%2Fradioolsztyn.pl%2Fwp-content%2Fuploads%2F2026%2F07%2FSFEJEmnL.jpg&q=95&w=30&h=30&zc=1&s=1&f=4,-6|3,3)












