Aktualności, Aplikacja mobilna, Regiony
Demograficzny alarm. W 2060 roku Polaków może być o 8 milionów mniej
Do 2060 roku Polskę czeka bardzo wyraźny spadek liczby ludności – to najnowsze prognozy Głównego Urzędu Statystycznego. Eksperci dodają, że w województwie warmińsko-mazurskim trend spadkowy może być jeszcze bardziej odczuwalny.
W najnowszej prognozie liczby ludności Główny Urząd Statystyczny nie pozostawia złudzeń – Polska będzie się wyludniać, do 2060 roku liczba mieszkańców naszego kraju może spaść z obecnych 37,5 miliona do nawet – w najgorszym scenariuszu – niecałych 29 milionów. To oznacza spadek o jedną czwartą.
Co z województwem warmińsko-mazurskim? W regionie trendy demograficzne są jeszcze bardziej dotkliwe, niż w całym kraju, co widać na podstawie danych z ostatnich 25 lat.
Liczba ludności w województwie zmniejszyła się o 5,5 procent od roku 2000 do 2024, w kraju w tym samym czasie liczba ludności zmniejszyła się o 2 procent
– powiedziała Joanna Balcerzak z Urzędu Statystycznego w Olsztynie.
Regionowi nie sprzyja brak przemysłu, sąsiedztwo Rosji i panujące przez lata rekordowo wysokie bezrobocie. To wszystko skłaniało i nadal skłania młodych ludzi do szukania pracy w innych województwach.
Nie jesteśmy atrakcyjnym regionem dla młodych ludzi, więc może się to odbić gorzej, niż w skali całego kraju, a zwłaszcza takich regionów, jak Mazowsze, Dolny Śląsk czy Pomorze, które mają wielkie ośrodki miejskie i bardziej przyciągają młodych czy kreatywnych ludzi
– oceniła doktor Magdalena Sternicka-Kowalska, socjolog z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.
W województwie warmińsko-mazurskim są wprawdzie gminy, w których ostatnie lata przyniosły wzrost liczby mieszkańców – ale to wyjątki. Na 116 gmin regionu, tylko w 20 liczba mieszkańców poszła w ostatnich latach w górę. Zasada jest prosta – gmina radzi sobie dobrze, jeśli jest tuż obok dużego miasta.
Najwyższy przyrost liczby ludności zanotowano w Stawigudzie, Dywitach, Jonkowie, Gietrzwałdzie, Purdzie, Barczewie, gminach wiejskich Elbląg i Milejewo, w mieście Lubawa, gminach wiejskich Szczytno, Ełk, Giżycko, Iława
– wymieniła Joanna Balcerzak.
Nawet władze gminy Stawiguda – będącej liderem tego rankingu – nie wierzą w utrzymanie wzrostów w nieskończoność. Wójt gminy Stawiguda Michał Kontraktowicz w rozmowie z Radiem Olsztyn wyrażał jedynie nadzieję, że spadek liczby ludności w perspektywie do 2060 roku będzie w gminie Stawiguda wolniejszy, niż w całym regionie.
Doktor Magdalena Sternicka-Kowalska uważa, że województwo mimo wszystko ma pewne atuty, którymi może próbować przyciągać mieszkańców – by uniknąć całkowitej zapaści demograficznej.
Czyste środowisko, spokój, jakość życia – my możemy już teraz starać się przyciągać ludzi, którzy być może tego poszukują, jakiegoś innego tempa życia i mają możliwość pracy zdalnej
– dodała doktor Magdalena Sternicka-Kowalska.
Na odwrócenie trendu liczyć na pewno jednak nie należy. Obecnie w województwie warmińsko-mazurskim mieszka 1 milion 344 tysiące osób. Według oficjalnych prognoz do roku 2060 liczba mieszkańców spadnie do 1 miliona. Trzeba jednak pamiętać, że ostatnie wojewódzkie oficjalne prognozy pochodzą sprzed dwóch lat – a wówczas w skali kraju przewidywano wyludnienie nieco mniejsze, niż to, które w swoim najnowszym raporcie prognozuje teraz GUS.
Posłuchaj relacji Andrzeja Piedziewicza
Autor: A. Piedziewicz
Redakcja: P. Jaguszewski

























