Rodzice czekają na decyzje. Trwa dyskusja o losach przedszkola w Ostródzie

Malejąca liczba dzieci i rosnące koszty utrzymania przedszkoli i szkół coraz częściej stawiają lokalne społeczności przed trudnymi decyzjami. W Ostródzie dyskusja o przyszłości jednej z takich placówek wywołała duże emocje wśród mieszkańców.
Dwie dekady niekorzystnych trendów demograficznych oraz trudne realia ekonomiczne sprawiają, że przyszłość ostródzkiego przedszkola „Remiś” stoi pod znakiem zapytania. Z placówki, działającej na Osiedlu Młodych, korzysta obecnie prawie sto dzieci.
Władze Ostródy nie są zainteresowane zmianą statusu przedszkola z niepublicznego na publiczne. Zdaniem społeczniczki Krystyny Siemieńskiej to dowód na brak realnego dialogu społecznego i kierowanie się wyłącznie rachunkiem ekonomicznym.
Władze nie chcą pomóc w utrzymaniu przedszkola. To jest przedszkole niepubliczne. Według mnie priorytetem powinno być ratowanie takich placówek, bo przecież w nich rozwijają się najmłodsze generacje Polaków. Ze strony pana burmistrza usłyszeliśmy, że jest w kontakcie z panią dyrektor przedszkola, a temat przyszłości „Remisia” nie jest jeszcze zakończony
– dodała.
Burmistrz Ostródy Rafał Dąbrowski przekonywał rodziców, że zamknięcie przedszkola nie jest brane pod uwagę, a podejmowane działania mają poprawić funkcjonowanie placówki.
Są na stole różne opcje. Patrząc na tę sprawę z punktu widzenia funkcjonowania przedszkola w przyszłym roku, uważam, że mieszkańcy powinni być spokojni, ponieważ na pewno jakaś alternatywa będzie wdrażana
– podkreślił.
Jednym z rozważanych rozwiązań jest dalsze prowadzenie placówki w formie stowarzyszenia.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Pawlik
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy
























