Śladami cichociemnych. Elbląska młodzież wzięła udział w historycznej grze terenowej
To była żywa lekcja historii. Młodzież z Elbląga grą terenową „Zrzut” upamiętniła skok spadochronowy ostatniego dowódcy Armii Krajowej gen. Leopolda Okulickiego.
Skok do okupowanej Polski odbył się w nocy z 21 na 22 maja 1944 roku w ramach operacji lotniczej „Weller 29”, jednej z akcji przeprowadzanych przez aliantów we współpracy z Polskim Państwem Podziemnym. Gen. Leopold Okulicki wraz z towarzyszami broni został przerzucony drogą lotniczą do kraju, by wesprzeć struktury Armii Krajowej. Desant odbył się w rejonie Wierzbna pod Krakowem, na specjalnie przygotowanej placówce odbiorczej.
Alianci w czasie takich zrzutów często zrzucali broń, amunicję, walutę, żeby wspomóc Państwo Podziemne, a także ludzi – tzw. cichociemnych
– wytłumaczył Krzysztof Ciesielski, rekonstruktor.
Organizatorzy podkreślają także lokalny wymiar wydarzenia.
W ochronie zrzutu byli dwaj Elblążanie, którzy są pochowani na naszych cmentarzach. Chcemy właśnie tych AK-owców upamiętnić, tak jak to wydarzenie, a także opowiedzieć o cichociemnych
– zaznaczyła Grażyna Wosińska z Elbląskiego Komitetu Upamiętniania Weteranów.
W grze terenowej uczestniczyli uczniowie elbląskich szkół. Jak podkreślają nauczyciele, taka forma nauki historii przynosi najlepsze efekty.
Takie terenowe lekcje, wyjścia poza szkołę, pokazanie czegoś na żywo, gdzie dzieci mogą spróbować namacalnie, jak kiedyś było – myślę, że wówczas więcej w głowie im zostaje niż po lekcji historii, gdzie tylko mówimy, opowiadamy o tym. Nauka generalnie powinna być przez doświadczenia. Wtedy dzieci więcej zapamiętują, więcej wiedzą, więcej im w głowie zostaje
– powiedział nauczyciel ze Szkoły Podstawowej im. św. Franciszka z Asyżu, Włodzimierz Wawro.
Gra terenowa „Zrzut” podsumowała projekt „Od historii lokalnej do historii Polski”.
Posłuchaj relacji
Autor: A. Bruchwald
Redakcja: P. Grzymska

































