Przez 20 lat odkrywali historię Elbląga. Kultowy cykl dobiega końca
To miał być jednorazowy pokaz, a przerodził się w wyjątkowy cykl spotkań, który przez blisko 20 lat przyciągał mieszkańców zainteresowanych historią miasta. „Elbląg na dużym ekranie” stał się kroniką pamięci o dawnym Elblągu i miejscem wspólnego odkrywania lokalnej historii.
Pierwszy pokaz odbył się 30 stycznia 2006 roku w małej sali kina Światowid. Jak wspominał twórca cyklu, Juliusz Marek, zainteresowanie przerosło wszelkie oczekiwania, a część widzów nie zmieściła się w środku.
Takiego pomysłu nie było. To wszystko samo powstało i może aż trudno w to uwierzyć, ale nie było szkicu, nie było kosztorysu. To po prostu się narodziło
– powiedział twórca cyklu.
W kolejnych latach mieszkańcy oglądali archiwalne filmy, fotografie i dokumenty związane z historią miasta. Wielu widzów rozpoznawało na ekranie swoich bliskich, znajomych czy miejsca, które z biegiem lat zmieniły się nie do poznania. Często sami przynosili pamiątki, zdjęcia i materiały, które później trafiały do kolejnych prezentacji.
Największe emocje wzbudzały nagrania dotyczące zdobywania Elbląga, pochodów pierwszomajowych oraz legendarnego Zamechu.
To nie tak, że ja to przygotowywałem bez kontaktu z widzami. Oni mieli duży wpływ na tematykę seansów
– podkreślił Juliusz Marek.
Twórca projektu zwrócił także uwagę na znaczenie archiwizacji i ratowania dawnych materiałów. Dzięki digitalizacji możliwe jest nie tylko zabezpieczenie tych pamiątek przed utratą, ale również udostępnienie ich kolejnym pokoleniom mieszkańców zainteresowanych historią Elbląga.
Choć „Elbląg na dużym ekranie” dobiega końca, Juliusz Marek nie zamierza rezygnować z działań popularyzujących historię miasta. W planach są między innymi plenerowe pokazy filmowe organizowane na elbląskich podwórkach. Zdaniem twórcy cyklu, Elbląg to wciąż nieodkryte, fantastyczne miejsce do życia.
Posłuchaj audycji Anety Pastuszki
Autor: A. Pastuszka
Redakcja: P. Grzymska






















