Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: -2 °C pogoda dziś
JUTRO: 0 °C pogoda jutro
Logowanie  

Pijany za kółkiem mimo wyroków. Dlaczego recydywiści wciąż wracają na drogi?

Zdjęcie ilustracyjne

Historia z Bartoszyc brzmi jak ponury żart. Pijany kierowca został zatrzymany na stacji paliw i objęty sądowym zakazem prowadzenia pojazdów. Po pewnym czasie wrócił… dokładnie w to samo miejsce. Znów był pijany i znów został zatrzymany – przez tę samą osobę.

Pierwsze decyzje sądu nie przyniosły efektu. Za drugim razem zakaz prowadzenia został ponowiony, kierowca usłyszał wyrok więzienia w zawieszeniu, objęto go dozorem kuratora i zobowiązano do powstrzymywania się od alkoholu. Ta historia rodzi jednak pytania o to, na ile skutecznie system radzi sobie z kierowcami, którzy notorycznie łamią prawo i realnie zagrażają innym na drodze.

Gdyby nie zdecydowana reakcja mężczyzny, który dwukrotnie zareagował, mogło dojść do tragedii. I choć rola policji jest nie do przecenienia, coraz częściej pojawia się pytanie, dlaczego bezpieczeństwo na drogach tak często zależy od czujności i odwagi zwykłych ludzi.

Psycholog i terapeuta Grzegorz Bucała zwrócił uwagę, że zalecenie ograniczenia picia w praktyce jest fikcją.

Nie mamy narzędzi do tego, żeby kontrolować sposób spożywania alkoholu. Po drugie, pytanie, kto miałby się tym zająć? Nawet sumienny kurator nie jest w stanie tego kontrolować

– powiedział.

Zbigniew Urban z Miejskiego Zespołu Profilaktyki i Terapii Uzależnień w Olsztynie również zwrócił uwagę, że nakładane kary w praktyce często okazują się fikcją.

Rzeczywiście wyrok sądowy nakazujący powstrzymanie od spożycia alkoholu brzmi bardzo ładnie, jednak nie jest to w żaden sposób weryfikowane

– przekazał.

Piotr Jakowicki, który przez wiele lat żył w alkoholowym nałogu, dziś jako trener trzeźwości pomaga innym z niego wychodzić. Jak podkreśla, alkoholizm jest skomplikowaną chorobą, a realna zmiana życia zależy od wewnętrznej decyzji osoby uzależnionej, a nie od samych zakazów czy przymusów.

W głowie osoby uzależnionej było wszystko na anty. Towarzyszył mi lęk, strach, ból, gniew. To bardzo trudny temat

– powiedział.

Eksperci są zgodni: choć społeczna świadomość problemu rośnie, wciąż żyjemy w rzeczywistości, w której picie alkoholu – a nawet jego nadużywanie – bywa społecznie akceptowane, dopóki nie wyrządza bezpośredniej krzywdy innym. Temat uzależnienia najczęściej trafia do publicznej debaty dopiero wtedy, gdy dojdzie do tragedii albo gdy sprawa dotyczy osób znanych. Takie momenty skupiają się jednak głównie na skutkach, a zdecydowanie rzadziej na profilaktyce.

Regularnie powraca również kwestia bardziej zdecydowanych rozwiązań, w tym przymusowego leczenia. Tu pojawia się jednak kolejna bariera – w polskim systemie to rozwiązanie w dużej mierze istnieje na papierze. Jak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli sprzed kilku lat, ponad 60 procent osób zobowiązanych do leczenia w ogóle nie zgłasza się na terapię, co trzecia osoba jej nie kończy, a połowa trafia na terapię sądową wielokrotnie.

Posłuchaj relacji Kingi Grabowskiej

Autor: Redakcja P. Jaguszewski za K. Grabowska

Więcej w pijani kierowcy wracają na drogi, pijany kierowca, pijani kierowcy na drogach, recydywista z Bartoszyc
Bilans świąt na drogach regionu. Wzrost liczby wypadków i kolizji

Święta Bożego Narodzenia już za nami, ale długi weekend trwa. Na drogach Warmii i Mazur nadal panuje wzmożony ruch. Policjanci przez cały czas prowadzą kontrole i...

Zamknij
RadioOlsztynTV